Giełdowi inwestorzy nie zatęsknią za Compensą

Tadeusz Stasiuk
21-02-2002, 00:00

Symboliczna wręcz płynność walorów oraz zerowy wskaźnik free float przekonują, że opuszczenie giełdowego parkietu przez Compensę nie będzie miało praktycznie żadnego znaczenia dla inwestorów. W powszechnej opinii, utrzymanie dotychczasowego status quo mijało się całkowicie z celem. Z jednej bowiem strony ubezpieczyciel jest zobligowany do raportowania i publikowania swoich wyników finansowych oraz założeń strategii, z drugiej zaś statut spółki giełdowej nie jest już firmie potrzebny do zdobycia kapitału, który zapewniają silni właściciele (Hamburg Mannheimer, Wiener Städtische oraz HUK-Coburg). Dodatkowo, znikoma liczba akcji, jakie znajdują się w wolnym obrocie, czyniła z tego waloru papier całkowicie nieatrakcyjny dla potencjalnych inwestorów giełdowych.

Warszawska spółka zadebiutowała na giełdzie 5 czerwca 1998 r. przy kursie akcji na poziomie 30 zł. Dwie sesje później osiągnięte zostało historyczne maksimum, które wyniosło 36,30 zł. Potem doszło do głębokiej przeceny, której wynikiem było ustanowienie dotychczasowego historycznego dołka na poziomie 13 zł (październik 1998 r.). Obecna wycena w niewielkim tylko stopniu przewyższa tę wartość (14- -15 zł). Nadmienić przy tym trzeba, że średni wolumen z pięciu ostatnich sesji to zaledwie 60 akcji. Podobna sytuacja ma także miejsce w przypadku dwóch innych giełdowych ubezpieczycieli, Warty i TU Europa.

Nie może być jednak inaczej, jeśli główni akcjonariusze Compensy kontrolują 99,51 proc. akcji, zaś pozostali udziałowcy posiadają jedynie 54,5 tys. walorów. Akcje Compensy charakteryzują się bardzo wysoką amplitudą zmian kursu. Zmiany wyceny rzędu 20 proc. na poszczególnych sesjach nie są rzadkością. Ze względu jednak na niski wolumen trudno o efektywną spekulację na dużą skalę.

Trudna sytuacja na rynku ubezpieczeń nie pozostała oczywiście bez wpływu na kondycję finansową warszawskiej spółki. Warto jednak podkreślić, że podjęte działania restrukturyzacyjne zaowocowały znaczącym zmniejszeniem strat w ubiegłym roku. W ostatnim kwartale 2001 r. w stosunku do analogicznego okresu 2000 r. odnotowano jednak znaczący, bo 20-proc. spadek przypisanej składki brutto. Był to przede wszystkim efekt ograniczenia składek z ubezpieczeń komunikacyjnych poprzez poprawę kalkulacji ryzyka tego typu ubezpieczeń. Dodatkowo, pod koniec trzeciego kwartału minionego roku Compensa wstrzymała akwizycję ubezpieczeń finansowych.

Ograniczenia te spowodowały, że w ujęciu narastającym wartość składki przypisanej brutto wyniosła w 2001 r. 178,6 mln zł, co oznacza niemal 25-proc. spadek w stosunku do 2000 r. W rekordowym 1999 r. wartość składki przypisanej brutto zamknęła się kwotą niemal dwukrotnie wyższą. O blisko 40 proc., do kwoty 119,3 mln zł, zmniejszyła się także w ubiegłym roku wartość składek na udziale własnym. Udział reasekuratorów w składce przypisanej wyniósł w 2001 r. 70,4 proc. i spadł z 46,3 proc. do 39,4 proc. W 1999 r. wynosił on natomiast zaledwie 9,8 proc. Koszty akwizycji (22,7 mln zł) miały w minionym roku 12,7-proc. udział w przypisie i zmalały o 0,4 pkt proc.

Udział ubezpieczeń komunikacyjnych wyniósł w minionym roku 65,4 proc., ubezpieczeń majątkowych — 15,9 proc., finansowych — 14,1 proc., zaś osobowych —4,6 proc. Selekcja ryzyk i zredukowanie portfela ubezpieczeń zaowocowały z kolei zdecydowanym spadkiem wypłacanych odszkodowań. Na koniec grudnia 2001 r. wartość wypłaconych odszkodowań brutto zamknęła się kwotą 177,1 mln zł, co oznacza ich spadek o 32,1 proc. w stosunku do roku 2000. O niemal 42 proc., do 122,7 mln zł, spadła także wartość odszkodowań i świadczeń na udziale własnym przy uwzględnieniu zmiany stanu rezerw i udziału reasekuratora.

W efekcie redukcji zatrudnienia, optymalizacji liczby jednostek terenowych i centralizacji niektórych decyzji oraz utworzenia wspólnych jednostek organizacyjnych do obsługi wszystkich spółek z grupy Wiener Städtische w Polsce o 14,6 proc. zredukowano koszty administracyjne.

Oprócz rezerwy na niewypłacone odszkodowania i świadczenia brutto wartość pozostałych rezerw (techniczno-ubezpieczeniowej brutto, na udziale własnym, składki brutto, na ryzyka niewygasłe i na wyrównanie szkodowości) zmniejszyła się. Wzrosły za to lokaty spółki, które osiągając poziom 159,9 mln zł zwiększyły się w stosunku do 2000 r. o blisko 33 mln zł.

Lokaty finansowe stanowiły 97,1 proc. wszystkich lokat, 2,8 proc. to lokaty w nieruchomościach, a 0,1 proc. to udziały w jednostkach zależnych i stowarzyszonych. Przychody netto z tytułu lokat w 2001 r. wyniosły 40,5 mln zł i były wyższe o 24,6 mln zł niż rok wcześniej. Spowodowane to zostało sprzedażą znacznych pakietów akcji.

Mimo niewielkiego (1,6 mln zł) wzrostu ujemnego wyniku technicznego w IV kwartale ubiegłego roku, jego wartość w ciągu 12 miesięcy 2001 r. poprawiła się jednak o 18,2 mln zł i wyniosła 75,2 mln zł. Jeszcze lepszy rezultat osiągnięty został na poziomie wyniku netto. W ujęciu narastającym, strata netto zamknęła się kwotą 33,9 mln zł i był to wynik o 52,4 mln zł lepszy niż rok wcześniej. Głównym czynnikiem, który bardzo pozytywnie wpłynął na wygenerowany wynik netto była transakcja sprzedaży akcji Compensy Życie i mniejsza strata techniczna.

Margines wypłacalności na dzień 31.12.2001 r. wyniósł 36,6 mln zł, a środki własne 15 mln zł. Niedobór wyniósł 21,6 mln zł. Kapitał gwarancyjny osiągnął poziom 12,2 mln zł, a nadwyżka środków własnych na pokrycie kapitału gwarancyjnego wyniosła 2,8 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Giełdowi inwestorzy nie zatęsknią za Compensą