LONDYN (Reuters) - Podczas przedpołudniowych notowań w Europie indeksy wiodących giełdy spadły o blisko trzy procent, ponieważ kolejne spółki zapowiedziały, że ataki na USA 11 września negatywnie odbiją się na ich wynikach kwartalnych.
"W ostatnich tygodniach mieliśmy zwyżki, więc inwestorzy użyli wczorajszych wydarzeń, aby zrealizować zyski" - uważa David Thwaites z BNP Paribas.
W niedzielę wojska amerykańskie i brytyjskie przeprowadziły naloty na cele wojskowe i rządowe Talibów w Afganistanie. W telewizyjnym wystąpieniu prezydent USA George W. Bush zapowiedział, że jest to dopiero początek "wojny z terroryzmem".
Zniżkowały akcje firm ubezpieczeniowych, technologicznych, banków oraz spółek z sektora mediów. Rosły akcje koncernów energetycznych z powodu wzrostu cen paliw.
Szwajcarski ubezpieczyciel Zurich Financial zapowiedział w poniedziałek, że nie zdoła osiągnąć założeń finansowych na koniec 2001 roku z powodu kosztów wypłaty odszkodowań związanych z atakami na Nowy Jork i Waszyngton. Akcje spółki potaniały 13 procent.
Również notowania kontraktów terminowe sugerują, ze sesje w USA zaczną się od spadków. Futures na Nasdaq 100 spadły o 30 punktów, a na S&P 500 straciły 11,8 punktu.
Do godziny 11.40 czasu warszawskiego Eurotop 300 spadł o 2,4 procent, a Eurostoxx 50 zniżkował o 2,87 procent. Francuski CAC-40 stracił 2,35 procent, FTSE 1,65 procent, a DAX 2,55 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))