Giełdy Starego Kontynentu ugięły się pod naciskiem danych makro

opublikowano: 2002-08-01 15:45

Czwartkowe sesje w Europie rozpoczęły się od niewielkich zwyżek, związanych z doskonałym finiszem amerykańskich giełd, które zignorowały niepokojące dane makroekonomiczne. Jednak w miarę sesji nastroje inwestorów stawały się coraz gorsze, gdy okazało się, że europejskie dane makro tez pozostawiają wiele do życzenia. Mieszane informacje napływają też ze strony spółek.

Rano francuski instytut statystyczny INSEE podał, że indeks obrazujący nastroje konsumentów spadł w lipcu do 17 pkt. z 13 pkt. w czerwcu. Chwilę później okazało się, że sprzedaż detaliczna w strefie euro wzrosła w maju o 0,7 proc., znacznie mniej od oczekiwań analityków. Dodatkowo niemiecki instytut ekonomiczny Ifo obniżył w czwartek prognozę wzrostu gospodarczego dla Niemiec do 2,3 z 2,4 proc. Zgodnie z oczekiwaniami Bank of England i European Central Bank nie zmieniły stóp procentowych.

Uwaga inwestorów skupiła się na spółkach finansowych. Akcje grupy ubezpieczeniowej Allianz spadły o prawie 4 proc., gdyż spółka poinformowała, że nie będzie w stanie zrealizować prognozy wyników na ten rok. Powodem obniżki prognoz jest zła sytuacja na rynkach kapitałowych, która negatywnie odbija się na wynikach bankowego ramienia Allianzu - Dresdner Banku. Mocne spadki zanotowała francuska Axa i holenderski ING.

Ponad 6 proc. stracił brytyjski bank Barclay, który również rozczarował wynikami. Mimo słabego raportu przed stratami obronił się francuski BNP Paribas. Dobre wyniki miał natomiast Deutsche Bank i jego wycena wzrosła ponad 3 proc.

Nieznaczny wzrost kursu zanotował gigant chemiczny Bayer, mimo słabych wyników. Ponad 3 proc. stracił Royal Dutch, który zanotował 39 proc. spadek zysku, ze względu na spowolnienie gospodarcze i sytuację na Bliskim Wschodzie.

Przed godz. 16.00 niemiecki DAX wzrósł o 0,6 proc., francuski CAC 40 stracił prawie 1 proc., a londyński FTSE spadł o 1,4 proc.

PK