Azjatyckie giełdy zakończyły czwartkowe sesje spadkami. Głównym powodem był komunikat po dwudniowym posiedzeniu Fed, który odczytano jako sygnał zbliżającego się końca okresu niskich stóp procentowych w USA.
Ewentualne podniesienie stóp procentowych przez Fed może ostudzić zapał do zakupów zarówno amerykańskich konsumentów, jak i firm. Dla spółek azjatyckich oznacza to ograniczenie popytu ze strony największego partnera handlowego regionu.
Giełda w Tokio kończyła spadkiem już czwartą sesję z rzędu, co nie zdarzyło się od sierpnia ubiegłego roku. Średnia Nikkei spadła o 0,7 proc. Indeks MSCI Asia Pacific, w ramach którego notowane jest 800 spółek regionu, stracił w czwartek 1,2 proc.
W grupie przecenionych spółek znalazła się Toyota, drugi od niedawna koncern motoryzacyjny świata. Spółka generuje aż 82 proc. zysku operacyjnego na amerykańskim rynku. W dół poszedł kurs Sony. Wicelider globalnego rynku elektroniki użytkowej zanotował w minionym kwartale aż 39 proc. spadek zysku operacyjnego w tej części działalności. Spółka generuje w USA aż 25 proc. sprzedaży.
Na giełdzie koreańskiej indeks Kospi spadł o 0,7 proc. Spadł kurs Samsung Electronics, największego koreańskiego eksportera, który generuje na amerykańskim rynku około 20 proc. sprzedaży. Mocno potaniały papiery Hyundai Motor, największego koreańskiego koncernu motoryzacyjnego. Ponad połowę sprzedaży spółka realizuje na zagranicznych rynkach.
Na giełdzie w Hongkongu indeks Hang Seng stracił aż 1,7 proc. Inwestorzy pozbywali się akcji Li & Fung, największego pośrednika w handlu tekstyliami między spółkami regionu i amerykańskimi sieciami handlowymi. W dół poszła cena papierów Yue Yuen Industrial, który produkuje buty sportowe dla Nike.
MD