Europejskie giełdy zakończyły notowania niewielkimi wzrostami. Duży wpływ na ruch cen poszczególnych papierów miały przeprowadzone w sobotę zmiany w indeksach Morgan Stanley Capital International.
Liderami wzrostów podczas sesji na głównych europejskich parkietach były akcje spółek przemysłu naftowego i energetycznych. Jednym z powodów wzrostów było zwiększenie przez MSCI udziału papierów sektora w portfelu akcji. Kolejnym, wzrost cen ropy naftowej na światowych rynkach terminowych, który wiąże się z nadal niejasną kwestią zasobów paliw, głównie benzyn w USA. W górę poszły kursy m.in. największych europejskich przedstawicieli branży: BP, Total Fina Elf i Royal Dutch Petroleum.
Obniżenie przez MSCI udziału w swoich indeksach papierów takich spółek jak Munich Re, jedno z największych na świecie towarzystw ubezpieczeniowych, France Telecom i koncernu kosmetycznego L’Oreal, przyczyniło się do ich wyprzedaży. Inwestorzy obawiają się, że zmniejszenie „wag” udziałów tych spółek w indeksach, będzie skutkowało mniejszym zainteresowaniem nimi dużych giełdowych graczy, przede wszystkim funduszy inwestycyjnych.
Podobnie jest w przypadku BMW, które nie zostało uwzględnione w indeksie, co przyczyniło się do spadku ceny papierów drugiego na świecie producenta luksusowych samochodów. Odwrotnie stało się w przypadku Porsche, którego papiery zdrożały po umieszczeniu ich w indeksie przez MSCI. To ostatnie kieruje się w wyborze spółki do indeksu jej free float, a w przypadku BMW znaczna część jego akcji znajduje się w rękach rodziny Quandt.
Na giełdzie w Londynie do grupy najbardziej taniejących trafiły udziały British Telecommunications. Inwestorzy są zaniepokojeni kolejną emisją papierów spółki, której wartość szacuje się na blisko 6 mld GBP. Ponadto na rynku pojawiły się pogłoski o odejściu szefa niemieckiego operatora telefonii komórkowej Viag Intercom, spółki zależnej BT.
Wśród niemieckich blue chipów, które najwięcej taniały na koniec sesji, znalazły się papiery koncernów przemysłowych MAN i Schering oraz Bayerische Hypo und Vereinsbank. Ta ostatnia poinformowała o zamknięciu kwartału zyskiem, który mimo 25 proc. wzrostu nie zadowolił inwestorów.
MD