Środowa sesja na giełdach w USA miała dziwny przebieg. W pierwszej, dłuższej części indeksy oscylowały wokół poziomu wtorkowego zamknięcia. Dopiero na zakończenie sesji indeksy wyraźnie odbiły w górę, by za chwilę ponownie spaść.
Kiepskie nastroje w pierwszej części notowań to skutek pesymistycznego komentarza na temat najbliższych perspektyw gospodarki amerykańskiej, którymi Alan Greenspan okrasił decyzję o siódmej w tym roku obniżce stóp procentowych.
Pozytywne piętno na wynikach rynku odcisnął General Motors, który potwierdził prognozę zysków w trzecim kwartale oraz przewidywaną wielkość całorocznej produkcji. Dzięki temu poprawiła się również wycena innych przedstawicieli branży, m.in. DaimlerChryslera i Forda.
Poprawiła się wycena spółek paliwowych po tym gdy okazało się, że zapasy paliw w USA są mniejsze niż oczekiwano. Rosła cena udziałów największych przedstawicieli sektora: Exxon Mobil, Chevron i Texaco.
Dobre nastroje utrzymywały się przez niemal całą sesję wokół udziałów producentów chipów. To skutek ostatnich informacji o kolejnym miesięcznym wzroście liczby zamówień odnotowanych przez spółki sektora. Wyraźnie zdrożały akcje Intela, o którym Wall Street Journal napisał, że zamierza obniżyć zdecydowanie ceny mikroprocesorów, aby dać odpór podobnej polityce stosowanej przez swojego głównego rywala, AMD. Papiery tego ostatniego staniały.
Lepiej prezentowały się notowania udziałów pozostałych spółek branży, wyraźnie wzrosła cena papierów Applied Micro Circuits i Motoroli.
Spadł kurs AOL Time Warner po tym gdy spółka poinformowała o planowanym zwolnieniu 1,7 tys. pracowników. Inwestorzy obawiają się, że to oznaka pogorszenia jej kondycji finansowej. W dół poszła także cena udziałów powiązanego z AOL przez współpracę z Netscapem producenta sprzętu sieciowego, Sun Microsystems.
MD