Giełdy w USA odrobiły część strat z poprzednich sesji

opublikowano: 2004-05-18 22:10

Amerykańskie giełdy zakończyły wtorkowe sesje wzrostami. Dow Jones zyskał 0,6 proc., a Nasdaq 1,13 proc. Przyczynił się do tego szereg czynników: spadek cen ropy i benzyny, uspokajające wypowiedzi szefa Fed w Richmond dotyczące inflacji oraz zgodne z oczekiwaniami dane z rynku nieruchomości. Brak negatywnych sygnałów z Iraku oraz zapowiedź reelekcji szefa Fed Alana Greenspana także przyczyniły się do utrzymania do końca sesji pozytywnych nastrojów.

Choć kursy wzrosły, wolumen handlowanych akcji wyraźnie spadł. Jeśli nie okazał się najniższy w tym miesiącu, to z pewnością był jednym z najniższych od początku roku. Inwestorzy są zatem wciąż ostrożni i czekają na wyraźne sygnały, wskazujące na zmianę trendu. We wtorek nastroje mogła poprawić wiadomość o planach zwiększenia wydobycia ropy przez OPEC oraz uspokajające wypowiedzi szefa Fed w Richmond J. Alfreda Broaddusa. Powiedział on, że choć amerykański bank centralny z uwagą śledzi ostatnie wzrosty cen, to sytuacja makroekonomiczna pozwala przypuszczać iż inflacja jest pod kontrolą. Część inwestorów przyjęła także z zadowoleniem zapowiedź powołania na piątą kadencję szefa Fed Alana Greenspana. Dobre okazały się także dane z rynku nieruchomości. Liczba rozpoczętych budów spadła w kwietniu, ale wytłumaczono to panującą w tym miesiącu kiepską pogodą. Optymistycznym sygnałem jest to, że liczba zezwoleń na budowę nowych domów wzrosła w ubiegłym miesiącu o 1,2 proc. mimo wzrostu oprocentowania kredytów hipotecznych.

Seria dobrych wyników wywołała popyt na akcje spółek handlu detalicznego. Home Depot wyróżniał się wzrostem kursu spośród innych blue chipów notowanych w ramach średniej Dow Jones. Największa amerykańska sieć sklepów z artykułami wyposażenia domów zakończyła kwartał wyższym zyskiem niż prognozowali analitycy. Podwyższyła także prognozę wyników w całym 2004 roku. Wyższy od oczekiwań zysk bez uwzględniania transakcji jednorazowych przedstawił J.C. Penney, druga pod względem wielkości amerykańska sieć domów towarowych. Inwestorzy docenili to i kupowali akcje spółki. Staples, największy amerykański dystrybutor materiałów i sprzętu biurowego poinformował tymczasem o zakończeniu kwartału zyskiem aż pięć razy wyższym od wykazanego przed rokiem.

TXU, właściciel największej elektrowni w Teksasie był we wtorek jedną z najmocniej drożejących spółek notowanych w ramach S&P500. Zapowiedziany przez niego na przyszły rok zysk operacyjny wyraźnie przekracza oczekiwania rynku. TXU ma poprawić wynik dzięki współpracy z francuskim Cap Gemini w dziedzinie bilingu i Credit Suisse First Boston w dziedzinie obrotu energią.

Spółki branży półprzewodnikowej zdrożały dzięki optymistycznemu raportowi analityków Smith Barney. Ich zdaniem, w przyszłym roku popyt na chipy będzie wyższy od podaży. Zdrożały akcje Intela, AMD i Texas Instruments. Inwestorzy kupowali również papiery Cypress Semiconductor, producenta chipów stosowanych w komórkach oraz konsolach do gier. Wyraźnie zdrożały akcje Applied Materials, największego na świecie producenta sprzętu wykorzystywanego w fabrykach chipów. Po zakończeniu sesji miał on przedstawić wyniki kwartalne, podobnie jak Hewlett-Packard, którego akcje także zdrożały.

MD