Giganci mogą mieć kłopoty

Tomasz Furman
26-11-2001, 00:00

Zgodnie z przewidywaniami, na GPW kończy się fala spekulacyjna. Patrząc na wykres WIG 20 można zakładać, że rynek będzie wkrotce przeżywać wiele trudnych chwil, łącznie z testowaniem poziomów poniżej 1000 punktów.

Niedawno podkreślałem, że przy dolnym ograniczeniu kanału, w którym do niedawna poruszał się Elektrim, można w jego akcje zainwestować w oczekiwaniu kontynuacji trendu horyzontalnego. Pisałem też, że w przypadku negatywnego scenariusza, przyszłość spółki nie wygląda najlepiej. Niestety, w ubiegłym tygodniu zrealizował się ten drugi scenariusz. Akcjonariuszy Elektrimu czekają trudne chwile. Wypada tutaj wyrazić nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja sprzed ponad roku, kiedy brak popytu pociągnął gwałtownie w dół akcje warszawskiej spółki. Obecne zachowanie kursu może być wielką pożywką dla spekulantów. W najbliższym czasie akcje Elektrimu mogą podlegać dużym wahaniom. Z tego względu warto przy wzrostach skrócić pozycję w okolicach 16 zł w oczekiwaniu na bieg wydarzeń.

Sprzedaż akcji Agory wydaje się bardzo zasadna. Ostatnio jej walory zwyżkowały na fali spekulacji o ewentualnym pozyskaniu inwestora branżowego. Z drugiej strony, fakty wskazują na potencjał spadkowy spółki. Po pierwsze — w ostatnim czasie członkowie zarządu spółki pozbywali się swoich akcji, co często określa zachowanie walorów w przyszłości. Po drugie — rekomendacje kształtują cenę Agory w okolicach 50 zł, czyli kilkanaście procent poniżej obecnych poziomów. Po trzecie — perspektywy branży kształtują się w najbliższej perspektywie słabo, tak jak i całej gospodarki. Te wszystkie czynniki skłaniają do zdecydowanej realizacji zysków przy obecnych poziomach cenowych.

Akcje KGHM rosły w ostatnim czasie bardzo mocno. Warto zwrócić uwagę na fakt, że wzrost ceny miedzi, który pobudzał zwyżkę KGHM, nie musi być długotrwały, gdyż jego powodem nie była poprawa ekonomiczna gospodarek. Oznacza to, że zapowiedziane ograniczenie produkcji nie musi szybko przełożyć się na powstanie trwałej przewagi popytu na podażą. Taki stan sugerowałby, że obecny wzrost ceny surowca może być tylko chwilowym odreagowaniem w trendzie spadkowym. Warto też zwrócić uwagę, że ostatnim wzrostom towarzyszyły malejące obroty. Dodatkowo obniżenie zaangażowania w spółce przez EMGF, a także możliwe kolejne zawirowania w zarządzie nie tworzą dobrego otoczenia do dalszego posiadania lub zaangażowania się w akcje spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Furman

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Giganci mogą mieć kłopoty