Gigant u bram Fortuny

DTK
opublikowano: 2011-08-24 00:00

Czeski portal sugeruje, że Polacy już wkrótce będą mogli zakładać się u słynnego Wiliama Hilla.

Czeski portal sugeruje, że Polacy już wkrótce będą mogli zakładać się u słynnego Wiliama Hilla.

Notowana na GPW Fortuna Entertainment Group może wkrótce zmienić właściciela. Do sprzedaży działającego w Polsce, Czechach, na Słowacji i Węgrzech bukmachera przymierza się fundusz Penta Investments. Tak przynajmniej twierdzi zwykle dobrze poinformowany serwis motejlek.com, zajmujący się biznesami najbogatszych Czechów i Słowaków.

Według portalu faworytem do przejęcia pakietu 67,3 proc. akcji Fortuny, wycenianego na giełdzie na około 600 mln zł, jest słynny brytyjski gigant bukmacherski Wiliam Hill. Jozef Janov, szef rady nadzorczej Fortuny i partner zarządzający Penty, o sprzedaży ma rozmawiać też z innymi bukmacherami: Irish Paddy Power i bwin.com, ale według portalu głównie w celu podbicia ceny w negocjacjach z Wiliamem Hillem. Nie udało nam się uzyskać komentarza Penty do tych informacji.

Ewentualne wejście brytyjskiego giganta, którego przychody w 2010 r. przekroczyły 5 mld zł z pewnością ożywiłoby polski rynek bukmacherski, którego wartość w ubiegłym roku spadła o 12 proc., nie przekraczając 780 mln zł. Fortuna rywalizuje na nim z sześcioma firmami, głównie z STS (kontrolowanym przez innego brytyjskiego bukmachera Stanley International) i Totolotkiem, należącym do greckiego Intralotu. Wszystkie firmy szykują się właśnie do uruchomienia zakładów sportowych on-line, licząc, że nowy segment działalności pozwoli im na odwrócenie spadkowego trendu sprzedaży. Kokosów nie mogą się jednak spodziewać. Ze względu na wysoki podatek (12 proc. od obrotu) wciąż będą na straconej pozycji w konkurencji z serwisami internetowymi, zarejestrowanymi w rajach podatkowych.