Wąglik i Alan Greenspan to powody środowej przeceny na Wall Street. Gracze boją się, że panika związana z bakterią osłabi nastroje konsumentów. O tym, że są one już bardzo słabe przekonywał po rozpoczęciu notowań szef Fedu. W takiej sytuacji momentalnie znikły wzrosty z otwarcia wywołane dobrymi kwartalnymi wynikami spółek.
„Dobre” w tym wypadku oznacza „znacznie gorsze od ubiegłorocznych, ale lepsze lub zgodne z oczekiwaniami analityków”. Dzięki spełnieniu nadziei analityków do nielicznych zwyżkujących papierów należą dzisiaj IBM, Intel, Citigroup i JP Morgan Chase. Wszystkie te akcje wchodzą w skład indeksu Dow Jones Industrial, które jest w środę lepszy niż wskaźnik giełdy Nasdaq. Cztery wymienione spółki osiągnęły wprawdzie znacznie słabsze wyniki niż przed rokiem, ale rynek pogodził się już z faktem, że zyski największych amerykańskich korporacji będą w okresie lipiec – wrzesień 2001 średnio o 20 proc. niższe niż w 2000r.
Niezłe wyniki nie uchroniły przed spadkami kursów Philipa Morrisa, International Paper’s i AOL Time Warner. Producent papierosów traci, mimo że zysk i sprzedaż wzrosły w III kwartale zgodnie z oczekiwaniami specjalistów, a spółka podtrzymała prognozy na cały rok. Lepszy od oczekiwań zysk pokazała druga z tych spółek, ale sprzedaż okazała się słabsza od prognoz.
AOL Time Warner ogłosił wynik finansowy, który pozytywnie zaskoczył część analityków. Do wyjątków należeli eksperci z Merrill Lynch. Obniżyli oni rekomendację dla medialnego koncernu, głównie ze względu na malejącą sprzedaż. Chociaż internetowa gałąź AOL pozwoliła mu uninąć gorszych rezultatów kwartalnych, właśnie spółki internetowe tracą w środę najwięcej.
Bardziej korzystnie analitycy Merrill Lynch wypowiadali się o Johnson&Johnson. Bardzo dobre wyniki kwartalne tej spółki zaowocowały podwyższeniem rekomendacji dla niej.
Sam Merrill Lynch prawdopodobnie zwolni 10 tys. pracowników, poinformował Wall Street Journal. Nie odbiło się to na wynikach notowaniach spółki, które spadają zaledwie o 1 proc.
Mocne spadki powróciły do sektora lotniczego. UAL, właściciel United Airlines, pobija roczne minima. Tym razem powodem jest opublikowanie tajnego listu do pracowników linii, z którego wynika, że przyszły rok będzie dla spółki prawdziwą walką o przetrwanie. W dół idzie cena akcji Delta Air Lines i AMR, właściciela linii American Airlines.
O godz. 16.00 rynek chwilowo załamał się, bo Alan Greenspan, szef Fedu, kolejny raz mówił o niekorzystnych wynikach ataków terrorystycznych.
- Wzrost niepewności ograniczył zarówno wydatki konsumentów jak i nakłady kapitałowe. Szok po atakach na World Trade Center i Petangon sprawił, że trudniej jest ocenić ryzyko, a koszty działania w bardziej niesprzyjających warunkach mogą wzrosnąć – powiedział Alan Greenspan.
Ponadto prezydent USA George W. Bush zapowiedział, że wojna z terroryzmem może potrwać ponad dwa lata. Tak długi okres niepewności byłby dla rynków kapitałowych ciężką do przełknięcia pigułką.
Prawdziwym ciosem okazały się jednak dla giełdy informacje o wągliku w kongresie i w biurze gubernatora Nowego Jorku.
Przemek Barankiewicz, [email protected]