Gminy nie dbają o lokalizację farm wiatrowych

PAP, AR
opublikowano: 15-11-2016, 12:11

Samorządowcom zabrakło rozsądku przy wydawaniu pozwoleń na budowę elektrowni zasilanych wiatrem - mówi wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann.

„Na apel do lokalnych władz samorządowych o to by, bardzo rozsądnie podchodziły do określania lokalizacji pod siłownie wiatrowe, jest niestety za późno. Jeśli tego rozsądku zabrakło na samym początku, a wszystkie kwestie formalne są zgodne z prawem, nie ma możliwości odmowy wydania decyzji o pozwoleniu na budowę” – podkreślił Zbigniew Hoffmann.

Prawie 150 postępowań w sprawie wydania pozwoleń na budowę nowych elektrowni wiatrowych toczy się obecnie w starostwach powiatowych w Wielkopolsce. Po nowelizacji prawa budowlanego, decyzję w tej sprawie będzie wydawał wojewoda.

Ustawa o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, nazywana „ustawą wiatrakową”, została uchwalona 20 maja br. Na mocy nowych przepisów wprowadzono m.in. definicję elektrowni wiatrowej oraz określono parametry dotyczące jej odległości od zabudowań mieszkalnych i terenów przyrodniczych, np. parków narodowych czy rezerwatów. W ustawie określono także, że elektrownia nie może znajdować się w odległości „dziesięciokrotności swojej wysokości od zabudowań mieszkalnych”.

W Wielkopolsce toczy się obecnie niemal 150 postępowań ws. budowy elektrowni wiatrowych. Dotyczą one 358 siłowni wiatrowych w ponad 30 miastach i powiatach. W 99 przypadkach postępowanie zawieszono.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, AR

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Gminy nie dbają o lokalizację farm wiatrowych