Amerykański bank inwestycyjny prognozuje, że dynamika wzrostu wynagrodzeń spowolniła w I kwartale 2016 r. do 7,3 proc. z ponad 10 proc. w roku 2013. W przyszłym roku wyhamować ma natomiast do 6,7 proc. Oszacowanie bazuje na wskaźnika stworzonych przez ekonomistów na podstawie różnych oficjalnych danych.

Zwiększające się tempo hamowania wynagrodzeń będzie negatywnie przekładać się na wzrost poziomu konsumpcji, a w efekcie na wzrost całej gospodarki. Politycy zmuszeni mogą być do podjęcia działań stymulacyjnych w obszarze konsumpcji – ocenia Maggie Wei, analityczka GSG.
Oficjalne dane rządowe o płacach publikowane są tylko raz do roku. Ostatnie, z 2015 r. mówią o 10,1-proc. ich wzroście, ale obejmują tylko obszary zurbanizowane.
GSG oczekuje też, że stopa krajowego bezrobocia wzrośnie w tym roku do 6,5 proc. To znacznie więcej niż wynika z rządowych publikacji na poziomie około 5 proc. i stopie zerejestrowanego bezrobocia rzędu około 4 proc.