Badania, które przeprowadzili Vasco Curdia z Fed w San Francisco Fed i Andrea Ferrero z Fed w Nowym Jorku, wykazali, że zakupy aktywów w ramach QE powodują umiarkowane przyspieszenie wzrostu gospodarczego i inflacji. Efekt takich działań zależy natomiast głównie od sygnałów Fed dotyczących stóp procentowych.

- Szacunki oparte na modelu makroekonomicznym sugerują, że takie wskazówki dotyczące przyszłych stóp prawdopodobnie mają większy skutek niż sygnały o wielkości zakupów aktywów – głosi raport.
Curdia i Ferrero obliczyli, że 600 mld USD wpompowane w system przez Fed w ramach QE2 przełożyło się na realne zwiększenie tempa wzrostu gospodarczego pod koniec 2010 roku o 0,13 pkt procentowego. Dodało także 0,03 pkt procentowego do inflacji.
- Nasza analiza wskazuje, że wskazówki Fed dotyczące przyszłości mają zasadnicze znaczenie dla skuteczności ilościowego luzowania. Bez takich wskazówek, QE2 dodałoby tylko 0,04 pkt procentowego do wzrostu PKB i 0,02 do inflacji – głosi raport.
Opublikowane ustalenia, choć nie są oficjalnym stanowiskiem Fed, wywołały reakcje na rynku w poniedziałek. Uznano, że to kolejny sygnał zapowiadający rozpoczęcie we wrześniu przez bank centralny ograniczania skali zakupów aktywów w ramach stymulacji gospodarki.