- W miarę jak uzyskujemy przekonanie, że jesteśmy na ścieżce do 2 proc. właściwe jest zwiększanie skupienia na innej stronie mandatu Fed, myśleniu o zagrożeniu dla zatrudnienia – powiedział Goolsbee. – To prawdopodobnie oznacza wiele więcej cięć stóp w następnym roku – dodał.
Szef Fed w Chicago ostrzegł, że kiedy rynek pracy słabnie, dzieje się to szybciej niż możliwa jest pomoc banku centralnego polegająca na obniżce stóp.
- Nie jest realistyczne czekanie aż pojawi się problem – stwierdził Goolsbee. – Jeśli chcemy miękkiego lądowania, nie możemy się spóźnić – dodał.
Szef Fed w Chicago, który nie uczestniczył w głosowaniu, poparł decyzję z ostatniego posiedzenia Fed o obniżeniu stóp o 50 pkt bazowych.
- Specyficzny moment początkowego cięcia jest mniej ważny niż ocena, czy warunki wciąż są dobre po obu stronach mandatu – powiedział Goolsbee. – Stopy muszą znacząco zostać obniżone w przyszłości jeśli chcemy aby te warunki się utrzymały – dodał.
W tzw. dot plot przekazanym po ostatnim posiedzeniu Fed członkowie władz banku centralnego spodziewają się obniżki stóp do 2026 roku jeszcze od łącznie 200 pkt bazowych, z czego o łącznie 150 pkt bazowych do końca 2025 roku.
