Cztery lata temu dziewięć spółek połączyło siły, aby zwiększyć sprzedaż. Pomysł okazał się trafiony.
Polskie firmy z branży górniczej szukają możliwości zbytu swoich produktów na Białorusi.
W połowie czerwca, w polskiej wystawie narodowej w Mińsku wzięli udział m.in. przedstawiciele Polskiej Techniki Górniczej.
— Chcieliśmy porozmawiać z przedstawicielami białoruskiego rządu na temat przetargu na maszyny i urządzenia dla kopalń w Soligorsku. Udało się nam ten plan zrealizować — mówi Zdzisław Wróblewski, dyrektor ds. marketingu PTG.
Przetarg ma się odbyć w drugiej połowie roku.
— Wiążemy z nim duże nadzieje. Nasza obecność w realizacji tego kontraktu byłaby zawiązaniem nici współpracy ze wschodnim sąsiadem, zerwanej w latach 80. — mówi Zdzisław Wróblewski.
Skąd pomysł
Pod szyldem Polskiej Techniki Górniczej kryje się dziewięć firm, producentów maszyn i urządzeń dla przemysłu górniczego.
— Kilka lat temu spółki wchodzące dziś w skład PTG zaczęły odczuwać skutki napływu zagranicznej konkurencji na polski rynek — Deutsche Bergbau Technik. Henryk Stabla wpadł na pomysł połączenia sił i utworzenia spółki, która opracowałaby i realizowała strategię marketingowo-promocyjną — opowiada Zdzisław Wróblewski.
Szło o opracowanie kompleksowej oferty na rynkach zagranicznych oraz lobbing na rzecz akcjonariuszy, przy zachowaniu niezależności w kraju.
— Gdy zagraniczny klient zwraca się do nas z zapytaniem ofertowym, jesteśmy w stanie zrealizować przedsięwzięcie od A do Z — od projektowania, nawet po jego sfinansowanie — mówi Zdzisław Wróblewski.
Najważniejsze targi
Dzięki utworzeniu PTG eksport wszystkich firm wzrósł o 5-10 proc.
— Wspólne działania zaczęły przynosić dość szybko rezultaty. PTG stała się na rynku bardziej konkurencyjna, zintensyfikowała eksport głównie do Rosji, Ukrainy, Chin, Wietnamu, Serbii — mówi Zdzisław Wróblewski.
PTG oparło strategię marketingową na docieraniu do klientów poprzez targi.
— Bierzemy udział we wszystkich ważnych branżowych wystawach, takich jak Ugol Donieck, Ugol Rosii, Nowokuźnieck, China Coal, Kazmit Ałmaata w Kazachstanie. Wyjeżdżamy również na misje organizowane przez Ministerstwo Gospodarki i Pracy — mówi Zdzisław Wróblewski.
Są one dofinansowywane przez Departament Promocji MGiP.
— Chcemy dalej intensyfikować eksport, aby osiągnął 40-proc. udział w sprzedaży. Obecnie jest to 30 proc. Kontrakt na Białorusi byłby ważnym krokiem w tym kierunku — mówi Zdzisław Wróblewski.
W grę wchodzi również dalsza konsolidacja poprzez powiązania kapitałowe.
— Chcemy zapewnić grupie większą przejrzystość organizacyjną i silniejsze więzy między jej częściami składowymi — mówi Zdzisław Wróblewski.
W grudniu 2003 roku sfinalizowany został zakup Damelu przez Wolbrom i Carboautomatykę. Był to pierwszy etap konsolidacji.