Górnośląskie zagłębie firm faktoringowych

Marcin Musioł
opublikowano: 31-01-2007, 00:00

Zaczynali jako firmy windykacyjne. Jednak z czasem stało się to zbyt ryzykowne. Teraz oferują faktoring.

Usługi Szybkie finansowanie wierzytelności dla małych firm

Zaczynali jako firmy windykacyjne. Jednak z czasem stało się to zbyt ryzykowne. Teraz oferują faktoring.

König Stahl to polskie przedstawicielstwo austriackiego holdingu Alu König Stahl, zajmującego się dystrybucją wyrobów ze stali i aluminium. Stałymi odbiorcami produktów firmy są głównie podmioty z branży budowlanej, maszynowej oraz inni dystrybutorzy wyrobów stali. Niestety, część z nich miała kłopoty finansowe i znajdowała się w trakcie postępowań naprawczych oraz układowych. Dlatego dystrybutor chciał zabezpieczyć zawierane z nimi transakcje.

— Firma ubezpieczeniowa, z której usług korzystamy, nie ubezpiecza transakcji z firmami będącymi w trakcie postępowania układowego, upadłościowego lub mającymi trudną sytuację finansową. W związku z tym szukaliśmy innych produktów finansowych. Oferta Grupy Finansowej Premium obejmująca usługę faktoringu była najkorzystniejsza z uwagi na elastyczne podejście do naszych oczekiwań — wyjaśnia Mariusz Dmoch, specjalista ds. windykacji i kontroli w firmie König Stahl.

Z Premium firma podpisała umowę na faktoring bez regresu, w której faktor przejmuje na siebie ryzyko niewypłacalności klienta. Dzięki niej dystrybutor mógł zwiększyć sprzedaż swoich produktów przy jednoczesnym zabezpieczeniu transakcji.

Dla małych firm

Oferta grupy największych instytucji faktoringowych, skupionych w Polskim Związku Faktorów, adresowana jest przede wszystkim do większych firm. Natomiast rynek usług faktoringowych dla małych przedsiębiorstw jest nadal płytki. Tymczasem na Śląsku powstało „zagłębie” podmiotów oferujących faktoring dla małych firm. Obok wspomnianej Grupy Finansowej Premium z Katowic, faktoring dla „maluchów” oferują także Indos z Chorzowa, AOW Faktoring z Częstochowy, Akcept z Mysłowic oraz Śląska Agencja Finansowa z Sosnowca.

Wszystkie te spółki jeszcze kilka lat temu były firmami windykacyjnymi, skupiającymi się na obrocie wierzytelnościami. Obecnie w coraz większym stopniu koncentrują się na działalności faktoringowej, a np. AOW Faktoring zrezygnował całkowicie ze świadczenia usług windykacyjnych. Dlaczego? Obrót wierzytelnościami stał się z czasem zbyt ryzykownym biznesem, a główna grupa klientów — przedsiębiorstwa państwowe — w wyniku prywatyzacji zaczęła się kurczyć.

Problem hipermarketów

Jedna z głównych grup klientów faktorów ze Śląska to małe firmy dostarczające produkty do sieci hipermarketów, które stosują terminy płatności odroczone nawet na 60 dni. Są to trudni klienci. Jednak hipermarkety wprowadzają do umów z dostawcami zapisy, które uniemożliwiają cesję wierzytelności.

— Faktor musi więc negocjować z siecią uzyskanie zgody na przejęcie wierzytelności. Z reguły udaje się to, ale pod pewnym warunkiem —faktor musi zaakceptować opłaty za promocję czy marketing, które hipermarkety potrącają sobie w relacjach z dostawcami — wyjaśnia Leszek Jeziorski z firmy Premium.

Krzysztof Kuniewicz:

Wszystko dobrze, ale czy to nie jest tylko windykacja?

1Jak pan ocenia działalność małych firm oferujących usługi faktoringowe na Śląsku?

Myślę, że nie jest to tylko domena Śląska, choć to tam właśnie najwięcej firm dotąd trudniących się windykacją dodaje do swej oferty pozycję „faktoring”. Działalność tych firm najtrafniej mogą ocenić klienci. Należałoby zapytać, czy są zadowoleni z oferowanych cen i jak szybko klient otrzymuje pieniądze, czy ma problem z podniesieniem limitu finansowania, czy wreszcie usługa, którą kupił, bardziej skupia się na windykacji czy na finansowaniu.

2 Czy działalność tych firm pomaga w rozwoju faktoringu?

Czasem pod tą nazwą niektóre firmy ukrywają usługi windykacji z elementami prefinansowania transakcji. To kreuje niewłaściwy wizerunek usługi, który umacniają wysokie ceny słabych finansowo faktorów. Właściwie realizowany faktoring to m.in. ciągła współpraca i ciągłe nabywanie i finansowanie należności klienta. Jeżeli jakaś firma, bez względu na swą wielkość, świadczy usługi faktoringu, nie myląc jej z windykacją czy drogą formą kredytu, jej działalność na pewno służy rozwojowi tego produktu w Polsce.

Krzysztof Kuniewicz, dyrektor generalny Bibby Factors Polska i wiceprzewodniczący PZF

3 PYTANIA DO...

Julian Kinkel:

Naszym atutem jest przystępność

1 Co zadecydowało o zmianie profilu działalności firmy?

Wcześniej koncentrowaliśmy się na inwestowaniu w wykup wierzytelności przedsiębiorstw państwowych. Jednak w latach 1999-2001, w wyniku recesji, jakość wierzytelności znacznie się pogorszyła i windykacyja stała się ryzykowna. Dlatego zaczęliśmy świadczyć usługi faktoringowe.

2Znaliście się na faktoringu?

Nie. Byliśmy amatorami. Jednak uczyliśmy się, obserwując, jak funkcjonują rynki tego typu usług w Europie Zachodniej. Trzeba pamiętać, że w 2002 r., kiedy do oferty wprowadziliśmy faktoring dla małych firm, tego typu usługi znajdowały się w Polsce w powijakach — istniał tylko faktoring bankowy. Byliśmy jednym z pionierów.

3 Jakie firmy są obecnie waszymi klientami?

Przede wszystkim podmioty prowadzące działalność produkcyjną, dostarczające produkty dla sieci hipermarketów, a także firmy budowlane. Generalnie kierujemy naszą ofertę do firm małych, a nawet bardzo małych. Dlatego, w przeciwieństwie do innych faktorów, nie wprowadziliśmy żadnych wymagań, dotyczących np. minimalnej wielkości obrotów miesięcznych. Naszym atutem jest przystępność. Podejrzewam, że gdyby jakaś większa instytucja faktoringowa przyjrzała się portfelowi naszych klientów, to około 70 proc. z nich odrzuciłaby z racji niespełniania minimalnych wymagań. Ale my ich obsługujemy. Z powodzeniem uzupełniamy ofertę większych faktorów.

Julian Kinkel, prezes AOW Faktoring

nie tylko szybka gotówka

Faktoring jest wciąż produktem mało znanym, często mylonym z windykacją. W kodeksie cywilnym nie jest uregulowany, faktorzy przyjmują definicję uchwaloną na międzynarodowej konwencji w Ottawie w 1988 r. Mówi ona, że za faktoring może być uznawany taki produkt, który oprócz cesji wierzytelności zawiera co najmniej dwie usługi dodatkowe: finansowanie dostawcy w formie zaliczek i pożyczek, prowadzenie rozliczeń związanych z wierzytelnościami, inkaso wierzytelności lub przyjęcie ryzyka wypłacalności dłużnika.

Marcin Musioł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Musioł

Polecane