Europejskie giełdy spadają w czwartek, podążając ścieżką wyznaczoną wczoraj przez amerykańskie indeksy S&P500 i Nasdaq Composite, a potwierdzoną dziś przez większość azjatyckich parkietów. To zwiększa awersję do ryzyka, szkodząc złotemu i innym walutom regionu.
Podobnie działa spadek kursu EUR/USD w okolice 1,36 dolara z 1,3724 wczoraj na zamknięciu dnia. Na rynek wróciły obawy o przyszłość Strefy Euro. Widoczne było to zwłaszcza w notowaniach portugalskich obligacji 10-letnich, których rentowność w godzinach przedpołudniowych mocno wzrosła, a spread w stosunku do niemieckich bundów rozszerzył się o 32 punkty bazowe do 438 punktów (rekord z listopada to 460 punktów). Później na rynek wkroczył Europejski Bank Centralny, kupując portugalskie papiery skarbowe, co obniżyło ich rentowność.
W kolejnych godzinach potencjalny wpływ na notowania złotego będą miały publikowane przez Główny Urząd Statystyczny dane na temat obrotów w handlu zagranicznym w okresie styczeń-grudzień 2010, wyniki posiedzenia Banku Anglii oraz tygodniowe dane nt. wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA.
Wzrosty kursów euro i dolara wpisują się w sytuację techniczną na wykresach par walutowych, zapowiadając jednocześnie wzrost euro do 3,9534 zł oraz powrót dolara powyżej 2,90 zł.
Marcin Kiepas
[email protected]
X-Trade Brokers DM