- Niemal wszystkie wskaźniki ekonomiczne pokazują, że swobodny spadek gospodarki zakończył się, że sytuacja się stabilizuje – powiedział Krugman podczas seminarium w Ho Chi Minh (d. Sajgon). – Prawdopodobnie najgorsze, w znaczeniu szoków dla systemu, jest już za nami – dodał.
Krugman zwrócił uwagę, że choć pierwszy rok kryzysu przypomina początek Wielkiego Kryzysu, jest bardzo mało prawdopodobne, aby sytuacja gospodarcza nadal rozwijała się podobnie jak w latach 30. ubiegłego wieku.
- Uważam, że jeszcze nie osiągnęliśmy dna, ale jest ono już bardzo blisko – powiedział. – Moje wielkie zmartwienie polega na tym, że uważam iż nie odbijemy się od dna, ale pozostaniemy tam. Nie wiadomo, kiedy rozpocznie się odbicie – dodał.
Krugman uważa, że stabilizacja globalnej gospodarki odbije się negatywnie na dolarze.
- Notowania dolara mocno spadną, a przynajmniej znacząco – powiedział. – Popyt na dolara był czasowo napędzany przez kryzys. Dobre wiadomości, to w rzeczywistości złe wiadomości dla dolara. Jeśli sytuacja gospodarcza ustabilizuje się, popyt na dolara jako bezpieczną inwestycję zniknie – dodał.
Krugman uważa, że sugestie Chin dotyczące zastąpienia dolara jako waluty rezerw, to „próba wezwania kogoś na pomoc z powodu własnych, błędnych inwestycji”.
- Chiny kupiły za dużo dolarów. Teraz patrzą na nie i mówią: stracimy mnóstwo pieniędzy na tej inwestycji – powiedział Krugman.
MD, Bloomberg