Gospodarze EXPO nie zarobią

Jacek Zalewski
opublikowano: 2000-10-04 00:00

Gospodarze EXPO nie zarobią

Organizatorzy Światowej Wystawy w Hanowerze na miesiąc przed jej zakończeniem szacują deficyt na 1,6 mld DEM (3,25 mld zł). Liczba zwiedzających jest ponad dwukrotnie niższa od zaplanowanej.

Dwunastu potentatów niemieckiej gospodarki wyłożyło łącznie 360 mln DEM (od firmy po 30 mln netto — czyli po 61 mln zł) za prawo używania tytułu Światowego Partnera EXPO 2000. Teraz Baan, Bertelsmann, DaimlerChrysler, Deutsche Post, Deutsche Telekom, Duales System, Preussag, Siemens, Sparkassen-Finanzgruppe, Volkswagen, Lufthansa i Deutsche Bahn zastanawiają się, czy było warto. Niestety, większość z nich — szczególnie obaj oficjalni przewoźnicy, Lufthansa i DB — musi zaliczyć jednak swój udział w EXPO 2000 do biznesowych porażek.

Deficyt spółki EXPO 2000 Hannover, zawiązanej specjalnie do organizacji wystawy, planowany był wstępnie na 400 mln DEM (800 mln zł). Obecnie oblicza się że może on osiągnąć kwotę nawet czterokrotnie wyższą. Zdecydowanie przeszacowano zainteresowanie publiczności, tym bardziej że bilety wyceniono drogo (jednodniowy normalny — 69 DEM, czyli 138 zł). Zakładana liczba 40 mln zwiedzających okazała się utopią. Dobrze będzie, jeśli do 31 października kołowrotki przy wejściach naliczą ich 18 mln.

Organizatorzy są frekwencją zawiedzeni, natomiast goście wystawy — oczywiście zadowoleni. I tak zbyt dużo czasu spędzają w kolejkach, których długość nie zawsze przekłada się na atrakcyjność danego pawilonu. Prawdziwą próbą sprawności organizacyjnej i logistycznej EXPO 2000 będzie dopiero październik. Przedsmakiem tego, co czeka organizatorów w ostatnich dniach wystawy, był tłumny długi weekend przed Dniem Niemieckim — świętowanym 3 października, w dziesiątą rocznicę zjednoczenia Niemiec.

HERZLICH WILLKOMMEN: Jak na każdej wystawie EXPO, pawilon gospodarzy jest największy i oczywiście najbardziej oblegany przez publiczność. fot. Borys Skrzyński