Nie słabną dobre nastroje na warszawskim parkiecie, słabną za to obroty. To, w połączeniu z niepewnością co do wymowy danych z amerykańskiego rynku pracy (dziś o godz. 14.30), nie pozwoliło na razie na sforsowaniu przez WIG20 strefy oporu 2929-2931 pkt.
Indeks blue chipów przez pierwsze dwie godziny od otwarcia (wypadło na poziomie 2884,59 pkt, wzrost o 1,64 proc.) utrzymywała się w dość wąskiej konsolidacji. Dopiero atak popytu na PKN Orlen (zyskuje ponad 3,5 proc.), wspieranego przez koalicję banków (Pekao, PKO BP, BZ WBK) doprowadził do wybicia górą i ruchu w kierunku wspomnianej strefy oporu. „Atak” to jednak za dużo powiedziane, bo handel na akcjach największych spółek po połowie sesji zamyka się kwotą ledwie 400 mln zł, z czego połowa skoncentrowana jest na na PKN i KGHM (w górę o ponad 2,5 proc.). Teraz kluczowe będą dane zza oceanu: jeśli zmiana zatrudnienia w sektorach pozarolniczych okaże się niższa od prognoz (+175 tys.), dobre nastroje powinny utrzymać się do końca notowań. Na razie trwa konsolidacja na około 2,8 proc. plusie (okolice 2920 pkt).
Na szerokim rynku na czele stawki Drozapol, zyskujący blisko 30 proc. po publikacji rekordowych danych o sprzedaży w maju. Zasygnalizowanie dobrej koniunktury w branży ciągnie w górę także cenę akcji konkurenta – Stalprofilu. W czołówce drożejących walorów niemal w komplecie ulubieńcy spekulantów: Capital, PC Guard, Gant i 7Bulls.
KZ