GPW czeka kontynuacja korekty

Konrad Sobiecki
opublikowano: 2009-04-08 08:20

Dzisiejsza batalia byków i niedźwiedzi potoczy się o zdobyty pod koniec zeszłego tygodnia poziom 1600 pkt dla indeksu WIG20. Obrona zdobyczy może nie być prosta. Na przeszkodzie stają bowiem mocno spadkowe sesje na Wall Street we wtorek i środowe poranne na Dalekim Wschodzie. 

Na amerykańskich parkietach wczoraj doszło do realizacji zysków. Inwestorzy najwyraźniej obawiają się publikacji wyników kwartalnych (w szczególności z sektora finansowego). Sezon raportów zapoczątkowała już Alcoa, światowy gigant  aluminiowy. Niestety strata rzędu 61 centów na akcje okazała się wyższa od prognoz. Mocno traciły też papiery General Motors, bowiem na rynku zaczyna dominować przekonanie o nieuchronności ogłoszenia bankructwa przez do niedawna  największego producenta aut na świecie. Na koniec sesji DJ zniżkował o 2,3 proc., główny indeks S&P spadł o 2,4 proc. a technologiczny Nasdaq oddał najwięcej, bo aż 2,8 proc. Zamykaniu pozycji towarzyszył na szczęście niski poziom obrotów.

Pesymizm przelał się również i na rynki azjatyckie. Hang Seng traci ok. 4 proc., natomiast japoński Nikkei zniżkuje 3 proc.

Wszystko wskazuje na to, że korekta ostatnich wzrostów może potrwać do świąt. Na środowej sesji należy spodziewać się otwarcia na lekkim minusie. W późniejszych godzinach krajowi gracze będą z pewnością starali się utrzymać zdobyty niedawno poziom 1600 punktów na WIG20 oraz 26 tys. na indeksie szerszego rynku, WIG. Na większe ruchy wskaźników przyjdzie nam poczekać prawdopodobnie do poświątecznych sesji, kiedy to opublikowane zostaną wyniki finansowe amerykańskich banków.

Z publikowanych ważniejszych danych makro, światło dzienne ujrzy poziom zamówień w przemyśle w Niemczech, który zostanie odczytany o godzinie 12. Prognoza mówi tym razem o mniejszym spadku w lutym w wysokości 2,7 proc. Godzinę później poznamy cotygodniową procentową zmianę liczby wniosków o kredyty hipoteczne z USA.