GPW dopadła jednak fala wyprzedaży akcji

Przemysław Barankiewicz
opublikowano: 2001-09-24 00:00

GPW dopadła jednak fala wyprzedaży akcji

Zbliżający się konflikt zbrojny bardzo negatywnie wpływa na psychikę inwestorów. W piątek graczom drżały ręce, a każda informacja ze świata, która miała znamiona „terrorystycznej”, skutkowała paniczną wyprzedażą akcji. Strach na rynkach europejskich musiał więc w konsekwencji doprowadzić indeks WIG 20 do trzycyfrowej wartości — po raz pierwszy od trzech lat. Nastroje na GPW dodatkowo pogorszył niski wzrost PKB Polski w II kwartale i wzrost bezrobocia w sierpniu, ale na zakończeniu notowań WIG 20 zdołał jednak wdrapać się ponownie powyżej 1000 punktów.

W obliczu prawie pewnej recesji i w obawie przed coraz bardziej prawdopodobnym konfliktem na Środkowym Wschodzie sprzedawano głównie polskie blue chipy. Liderem spadków został KGHM, któremu nie pomogło zakończenie sporu zbiorowego przez „życzliwych” związkowców. Jednym z efektów globalnego spowolnienia gospodarczego jest spadek ceny miedzi. Zjawisko to obserwujemy od kilku dni i doprowadzi ono do straty netto lubińskiej spółki na koniec roku.

Z jednodniowym opóźnieniem inwestorzy zareagowali na megaemisję BIG BG, który w piątek był najsłabszym z banków. Dwucyfrowy procentowo spadek zanotowała także Netia, której papiery, z powodu zbyt niskiej ceny, mogą wkrótce zniknąć z rynku Nasdaq.

Stosunkowo niewiele — co w piątek oznaczało ponad 4 proc. — stracili udziałowcy PKN Orlen, który chyba nieprędko pozna strategicznego partnera. Akcjami koncernu handlowano w piątek bardzo chętnie. Podobnie było w przypadku Pekao, TP SA i BRE. Ostatni z tych papierów, prawdopodobnie skupowany przez sam bank, już trzecią sesję z rzędu wyróżniał się wysokimi obrotami. Wyjątkowo aktywne były także akcje Cersanitu, który zyskał 6 proc. w nadziei, że Michał Sołowow także temu podmiotowi znajdzie inwestora strategicznego. W jednej transakcji właściciela zmieniło 0,6 proc. kapitału kieleckiej firmy.

GPW, wcześniej spokojniejsza od parkietów Europy, w czwartek i piątek płynęła ze światowym prądem. Przebieg sesji poniedziałkowej uzależniony będzie od dwóch czynników: wyborów i decyzji o amerykańskim odwecie. Jeśli niepewność będzie nadal wisieć nad giełdą, w rozpoczynającym się właśnie tygodniu WIG 20 osiągnie zapewne 6-letnie minimum.