GPW ma dobre perspektywy
Bardzo słaba koniunktura panująca od kilkunastu miesięcy na warszawskiej giełdzie powinna ulec długoterminowej poprawie. Świadczą o tym wzrosty w ubiegłym tygodniu.
— Jednym z głównych czynników wtorkowego odbicia były dobre informacje płynące z krajowej sceny politycznej. Rozwianie obaw inwestorów dotyczących nowego rządu, zwłaszcza obsady stanowisk ministerialnych i realizowanej polityki gospodarczej musiało zaowocować wzrostem popytu na krajowe akcje — uważa Sebastian Słomka, naczelnik wydziału doradztwa BDM PKO BP.
Jego zdaniem, pozytywnie odebrane zostały m.in. wypowiedzi przyszłego ministra finansów Marka Belki. Rynek uspokoiły informacje o realnym zahamowaniu wydatków na poziomie z 2001 roku. Istotny wpływ na niecodzienne zwyżki miały również zdarzenia zachodzące na rynkach europejskich i amerykańskich.
Ostanie wzrosty to głównie zasługa krajowego kapitału. Popyt zgłaszały zwłaszcza otwarte fundusze emerytalne oraz inni inwestorzy instytucjonalni. Wzrosty podstawowego indeksu krajowej giełdy, czyli WIG 20, powinny w krótkim terminie powstrzymać poziom około 1,2 tys. punktów.
— Po okresie stabilizacji na poziomie 1,08-1,12 tys. punktów, WIG 20 powinien w końcówce tego roku znowu zanotować większe wzrosty. Bezpośrednim impulsem do trwałej poprawy nastrojów będzie obniżka stóp procentowych, która może już na najbliższym posiedzeniu RPP wynieść nawet 200 punktów bazowych — twierdzi Sebastian Słomka.
To dzięki decyzji RPP oczekuje się osłabienia złotego, co musi zaowocować relatywnie mniejszym popytem na instrumenty dłużne, a większym na akcje. W dłuższej perspektywie dzięki gorszym notowaniom krajowej waluty zmaleje również ryzyko walutowe stanowiące jedną z podstawowych barier wejścia na polską giełdę kapitału zagranicznego.
Kolejnym pozytywnym bodźcem wynikającym z obniżki stóp będzie poprawa sytuacji eksporterów. Obciążenia przedsiębiorstw i osób fizycznych z tytułu odsetek od zaciągniętych pożyczek będą nieco mniejsze. Zwiększy się za to zapotrzebowanie na nowe kredyty, co da wzrost popytu wewnętrznego zarówno na dobra konsumpcyjne, jak i inwestycyjne.
— Na przełomie I i II kwartału 2002 roku powinno dojść do ożywienia gospodarczego i przyspieszenia wzrostu PKB. Jeżeli w tym czasie poprawie ulegnie koniunktura gospodarcza w Stanach Zjednoczonych, na co już wskazuje wiele czynników, to na GPW są szanse na trwałą poprawę nastrojów — mówi naczelnik wydziału doradztwa BDM PKO BP.
Inwestorów coraz mniej powinny martwić również sprawy związane z kryzysem finansów publicznych i deficytem budżetowym. Wprawdzie jeszcze przez jakiś czas będzie to jeden z podstawowych rodzajów ryzyk związanych z polską gospodarką, ale pierwsze kroki w pożądanym przez rynek kierunku zostały już poczynione.
— Zapowiedzi polityków nowej koalicji o racjonalizacji wydatków, w tym ograniczeniu deficytu budżetowego do 40 mld zł, powinny przyczynić się do uzdrowienia finansów publicznych. Pozytywny wpływ musi wywrzeć również likwidacja wielu jednostek administracji centralnej, generujących dziś znaczące koszty — uważa Sebastian Słomka.
Krajowa gospodarka nie powinna ucierpieć z powodu ewentualnych zmian stawek podatkowych. W tym zakresie dziś najbardziej prawdopodobne są jedynie działania dotyczące likwidacji kilku ulg i zamrożenia progów podatkowych. Nowe władze zdają sobie sprawę z tego, że dalsze podwyżki mogą przynieść efekt odwrotny od zamierzonego, czyli mogą zaowocować zmniejszeniem wpływów. Dobrym przykładem były w tym zakresie zmiany stawek akcyzy.
Lepiej niż rynek powinny zachowywać się krajowe blue chipy, na czele z akcjami TP SA, PKN Orlen, Elektrim i KGHM. Narodowy operator telekomunikacyjny w ciągu ostatnich miesięcy uległ drastycznej przecenie, zdecydowanie większej niż jego odpowiedniki na rynkach zagranicznych. Dziś przyszedł czas na odreagowanie, które powinno przynieść znaczące wzrosty. Z kolei decydujący wpływ na kurs PKN Orlen będą miały działania konsolidacyjne dotyczące firm petrochemicznych w Europie Środkowej.
— Połączenie płockiej spółki z MOL-em prawdopodobnie zostanie potwierdzone również przez nową ekipę rządzącą. Gdyby jeszcze zgodnie z sugestiami niektórych specjalistów doszło do włączenia do grupy Rafinerii Gdańskiej, wówczas istniałaby ogromna szansa na stworzenie przedsiębiorstwa mogącego skutecznie konkurować z międzynarodowymi potentatami w tej części Europy — twierdzi naczelnik wydziału doradztwa BDM PKO BP.
Wyższe wzrosty niż indeksy zanotuje również KGHM. W tym przypadku decydujący wpływ na cenę akcji będzie miał oczekiwany spadek kursu złotego i wzrosty cen miedzi, po kilkutygodniowej stabilizacji w przedziale 1350-1400 USD/t. Powody do zadowolenia powinni mieć również akcjonariusze spółek informatycznych.