Nurkowały wszystkie warszawskie indeksy. Najwięcej traciły spółki z branży spożywczej. Inwestorzy pozbywali się papierów z obawy na dalszy spadek sprzedaży detalicznej w kraju. Carrefour, trzecia sieć detaliczna w Polsce poinformował, że kolejny kwartał z rzędu zanotował niższe przychody. Przed spadkami na parkiecie nie uchroniły się banki. Lepsze od prognoz publikacje raportów kwartalnych amerykańskich banków nie przekładają się na poprawę wizerunku polskich instytucji finansowych. Niepewność związana z kondycją finansową banków zmusza handlujących do utraty walorów.
Układ techniczny faworyzuje stronę podażową. Należy zwrócić uwagę na lokalne wsparcie 1650 punktów. Jeżeli ten poziom zostanie przełamany, droga na strefę 1600 punktów zostanie otwarta.
Zagraniczne giełdy również pod presją podażową. W Europie najlepiej „na spadającym rynku” wypadł praski i warszawski parkiet. Negatywnie wyróżnił się rosyjski indeks RTS, który wraz z gwałtowną przeceną czarnego złota zaliczał kolejne dołki. Mimo optymistycznych doniesień z sektora finansowego, za oceanem główne indeksy notują blisko 4proc. spadki. W Tokio giełda dołuje 2proc.
Dzisiejsze kalendarium makroekonomiczne jest dość ubogie, dlatego nie będzie
miało znaczącego wpływu na przebieg notowań. O godz. 13:00 inwestorzy poznają
publikację z USA dotyczącą zmiany pobrań wniosków o kredyt hipoteczny.
Poprzednio zanotowano spadek o 11proc.m/m. Wyniki kwartalne przed sesją w USA
podadzą AT&T i Boeing.