GPW pierwszaw Europie

opublikowano: 12-01-2012, 00:00

Pod względem liczby debiutów warszawska giełda nie miała sobie równych w Europie w 2011 r. To zasługa rynku NewConnect

Jak wynika z badań PwC, w minionym roku niemal połowa wszystkich debiutów na Starym Kontynencie miała miejsce na GPW. Było ich w sumie 203. Dało to warszawskiej giełdzie zdecydowanie pierwsze miejsce, przed Londynem i Nasdaq OMX.

Skąd ten sukces GPW?

„To w głównej mierze zasługa rynku NewConnect, gdzie duża część debiutujących spółek — choćby ze względu na swoje rozmiary — nie mogłaby myśleć o uzyskaniu statusu spółki publicznej na innych głównych giełdach europejskich. Miejmy nadzieję, że część spółek debiutujących na rynku alternatywnym rozwinie się z czasem w znacznie większe i bardziej dojrzałe podmioty, które będą stanowić o sile polskiego rynku kapitałowego” — komentuje Filip Gorczyca, starszy menedżer w zespole ds. rynków kapitałowych PwC.

Pod względem wartości IPO liderem był Londyn, przed hiszpańską BME i GPW.

W sumie w całym roku łączna wartość IPO w Europie wzrosła o 1 proc., do 26,5 mld EUR, a liczba debiutów zwiększyła się o 13 proc., do 430.

Największe oferty publiczne ubiegłego roku to IPO Glencore (surowce mineralne) w Londynie, Bankia (bank) i Dia (sieć supermarketów) w Madrycie oraz Jastrzębska Spółka Węglowa w Warszawie.

Globalnym liderem w zakresie aktywności na rynku IPO pozostały Chiny, choć wartość ofert w 2011 r. spadła tam aż o 42 proc. (licząc rok do roku), do 57,4 mld EUR. W USA odnotowano oferty o łącznej wartości 25,6 mld EUR (spadek o 13 proc. rok do roku).

Co dalej? Według przedstawicieli PwC perspektywy rynku pierwotnego na 2012 r. są wciąż niepewne. Przewidują oni, że poprawa nastrojów nastąpi najwcześniej w drugiej połowie roku. — Spółki rozważające wejście na giełdę w 2012 r. powinny już teraz przygotowywać ofertę i prospekt emisyjny tak, by wykorzystać sprzyjające warunki, które w każdej chwili mogą pojawić się na rynku. Inwestorzy są już wyraźnie zmęczeni aktualną sytuacją, należy więc oczekiwać, że poprawa nastrojów wkrótce nadejdzie i może być to równie niespodziewane jak wcześniejsze pogorszenie — komentuje Tomasz Konieczny, partner PwC.

Według Tomasza Koniecznego rynki odetchną w pełni dopiero wówczas, gdy problem zadłużenia państw strefy euro zostanie, przynajmniej częściowo, rozwiązany. „W przeciwnym razie rynkami kapitałowymi wciąż będą rządziły emocje, a utrzymująca się zmienność indeksów może jeszcze bardziej zniechęcić inwestorów do rynku akcji, blokując jednocześnie spółkom dostęp do kapitału” — uważa ekspert PwC.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane