GPW: popyt w przewadze

Materiał zewnętrzny
opublikowano: 2024-05-08 18:10

Środowe notowania na rynku warszawskim skończyły się zwyżkami najważniejszych indeksów. WIG20 wzrósł o 0,54 procent przy blisko 1,26 mld złotych obrotu, gdy indeks szerokiego rynku WIG zyskał 0,47 procent z licznikiem pokazującym blisko 1,49 mld złotych obrotu.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Kolejny dzień zwyżek zanotowały indeksy spółek małych oraz średnich i mWIG40 zyskał 0,37 procent przy wzroście sWIG80 o 0,06 procent. Z perspektywy końca sesji widać, iż główną część rozdania zdominowały konsolidacja i oscylacja WIG20 między na kilkunastopunktowej półce i dopiero finałowa godzina wyniosła indeks poza granice sródesyjnego zawieszenia. W istocie, WIG20 zakończył sesję na dziennym maksimum, które zostało wyrysowane skokowym podniesieniem indeksu na końcowym fixingu. Sesja w sumie nie miała większej historii. Przez większą część dnia indeks WIG20 powielał ruchy niemieckiego DAX-a i futures na amerykańskie średnie. Lokalnym elementem były dwie nieudane próby podaży zepchnięcia WIG20 pod poziom 2530 pkt., a więc wsparcia na połamanym w poniedziałek oporze. W efekcie, podaż wychodzi z rozdania z porażką techniczną, gdy popyt wygrywa wskazanie, iż połamany opór staje się punktem wsparcia. Całość sumuje się w obraz rynku, który oczekuje kontynuacji poniedziałkowego wzrostu i jednak ruchu w WIG20 w rejon 2650-2600 pkt., gdzie lokuje się kolejna strefa oporów po pokonaniu rejonu 2530-2500 pkt. Nie ma wątpliwości, iż wiele będzie jednak zależało od postawy giełd bazowych. Nie byłoby poniedziałkowej zwyżki, gdyby w ostatni piątek pod nieobecność GPW rynki bazowe nie poszukały mocnej odpowiedzi na słabsze od oczekiwań dane z rynku pracy. W optymalnym układzie sił dla WIG20, rynki bazowe powinny szukać wygaszenia kwietniowej korekty i wybicia indeksów na nowe ATH. Niemieckiemu DAX-owi brakło dziś do tego ledwie około 0,15 procent, więc otoczenie nie jest bez szans na wysłanie kolejnego impulsu wzrostowego.