Notowania na warszawskiej giełdzie rozpoczęły się spadkami, głównie za sprawą przeceny akcji Pekao i BPH PBK. Szybko jednak inicjatywę przejęli kupujący, dzięki czemu indeksy wróciły do strefy wartości dodatnich. Aktywność handlujących jest znacznie mniejsza niż na pierwszych sesjach obecnego tygodnia. Spadki przeważają na giełdach zachodnioeuropejskich.
Indeks największych spółek startował poniżej poziomu 1300 pkt. Znaczne osłabienie było efektem głównie spadków cen banków, a głównie Pekao i BPH PBK. Przecena nie ominęła też innych największych spółek z PKN Orlen i Telekomunikacją na czele. Te same szybko wzięły drugi oddech i błyskawicznie zniwelowały straty, dzięki czemu indeks ponownie jest ponad psychologiczną barierą. Zwraca jednak uwagę znacznie niższy obrót towarzyszący wyciąganiu kursów, co każe z ostrożnością oceniać siłę popytu. Wygląda na to że na najbliższych sesjach często będziemy świadkami próby sił w strefie 1300 pkt.
Dalsza cześć handlu na GPW będzie zależeć od rozpoczęcia notowań w USA. Tam najważniejszą kwestią jest test poziomu 1010 pkt na S&P; 500, który może zadecydować o losach trendu wzrostowego na światowych giełdach. Wyniki podaje Sodexho, a po sesji Yahoo.
W trakcie poniedziałkowej sesji indeks największych spółek pokonał psychologiczny poziom 1300 pkt. W trakcie wczorajszej sesji szczyt obecnej fali na tym indeksie wyznaczony został na 1343 pkt. Jednocześnie wczoraj doszło do korekty w sięgającym zenitu napięciu. Zasięg wtorkowych spadków nie wyrządził żadnej krzywdy panującemu trendowi, jednak wydaje się, że nie można lekceważyć sygnałów wyczerpywania się impetu wzrostów.
Wszystko oczywiście rozstrzygnie się na rynku amerykańskim. W centrum uwagi będzie indeks szerokiego rynku S&P 500. Newralgicznym poziomem jest 1010 pkt, czyli ostatnie maksimum. Porażka strony popytowej na tym poziomie może
przynieść impuls do rozpoczęcia realizacji zysków na rynkach światowych, w tym GPW.
Sytuacja kursów najpłynniejszych spółek warszawskiej giełdy nie jest jednoznaczna. Wciąż najlepiej wygląda Pekao, który po pokonaniu poziomu 100 zł ma teoretyczne szanse na wzrost nawet do 115 zł. Wczoraj na wykresie PKN Orlen, doszło do wykreślenia sygnału odwrócenia trendu poniżej ważnego oporu 22 zł. Również TPSA ogarnia słabość przy 14,5 zł. Wygląda na to że spółki, które decydują o obrazie rynku raczej nie mają wiele miejsce na dalsze wzrosty.
SG