Spadkiem na poziomie 1 proc. rozpoczął nowy tydzień główny indeks warszawskiej giełdy WIG 20. W początkowej części notowań przecenie towarzyszą niewielkie obroty, jednak nie zacheca to kupujących. Spadki na zachodnich parkietach bardzo skutecznie ograniczaja zapał strony popytowej na parkiecie GPW, gdzie przecene notują prawie wszystkie blue chipy.
Słabo prezentuje się od początku notowań Telekomunikacja Polska, co jest reakcją inwestorów na informacje o kolejnych rezerwach zawiązanych przez narodowego operatora. Spadki dotknęły również walory spółek, które opublikowały wyniki w ostatnim czasie. Rezultaty Orbisu, Agory wciąż odzwierciedlają stagnację w branżach, które są mocno narażone na skutki dekoniunktury gospodarczej. Stabilną sytuację fundamentalną zaprezentowały Kęty.
Wydaje się jednak, że nadzieje na wzrosty należy na razie odłożyć na później. Niewykluczone, że zakończenie okresu raportowania przyniesie mocniejsze odreagowanie. Jednak po tak ciężkich stratach, najkorzystniejsza dla rynku byłaby konsolidacja tworząca bazę pod trwalsze odbicie. Tymczasem gwałtowne wzrosty mogłyby zakończyć się bolesnym pogłębieniem dotychczasowych minimów. Kluczowym poziomem, gdzie powinna rozegrać się batalia o przyszłość koniunktury na GPW powinny być właśnie dołki z września ubiegłego roku. Dla WIG 20 jest to 978 punktów.
SG