Piątkowa sesja poprawiła nieco humory inwestorom, indeks największych spółek zyskał 0,5 proc. kończąc tydzień na poziomie 1832,16 pkt. Co ważniejsze indeks zakrył poniedziałkową lukę bessy 1821-25 pkt. Pozytywną wymowę tego faktu osłabiają nieco małe obroty.
Pierwszą połowę sesji WIG20 spędził w konsolidacji na małym minusie. Ochoty do handlu niemal nie było, od kupna akcji odstręczało trzecie czytanie ustawy budżetowej w Sejmie. Gracze mieli świeżo w pamięci wtorkowe pogróżki podwyżki podatków czy postulaty o odrzucenie budżetu na 2005 r.
Z drugiej jednak strony nie było widocznej podaży akcji na GPW, chociaż na giełdach zachodnioeuropejskich utrzymywały się na ponad 0,5-proc. spadki. Na półmetku sesji w Warszawie w końcu doszło do gwałtownego wzrostu WIG20 co nie było trudne do przeprowadzenia przy bardzo małej aktywności inwestorów.
W efekcie jednak WIG20 zakrył poniedziałkową lukę bessy jeszcze przed przyjęciem przyszłorocznego budżetu. To pozytywny sygnał, ale nie wywołał większej euforii. Niemniej jednak są szanse na podtrzymanie dobrej koniunktury w przyszłym tygodniu. Pod warunkiem wszakże, że śmielej zaczną rosnąć kursy największych spółek. Z tym w piątek nie było najlepiej.
Ciężar odpowiedzialności za przyszły kierunek rynku spoczywa przede wszystkim na PKO BP. W czwartek prowadził on rynek w górę, dziś – starał się ciągnąć w dół, co sprawiało kiepskie wrażenie. Reszta największych spółek wypadła lepiej, ale nie można powiedzieć by specjalnie rwały się do wzrostu.
Podciąganie indeksu odbywało się głównie za pośrednictwem mniejszych spółek, co każe zachować wstrzemięźliwość przed obwieszczeniem zdecydowanej poprawy całego rynku. Do pokonania kolejnej bariery 1840 pkt. potrzebne będzie wsparcie Telekomunikacji Polskiej, KGHM i PKN Orlen. W piątek zachowywały się dość biernie.
Zgodnie z oczekiwaniami, świetnie radziła sobie Netia. Kurs telekomu wyraźnie wzrósł przy wysokich obrotach. Dobrą wróżbą było wczorajsze wybicie górą z prawie trzymiesięcznej konsolidacji w przedziale 4,1-4,3 zł. Dziś pokonano bardzo ważny opór 4,41 zł, co otwiera drogę w okolice 5,5 zł, czyli ceny docelowej określonej w raporcie analitycznym BDM PKO BP z 18 listopada. AS