Poniedziałkowa sesja na GPW zakończyła się niewielką zwyżką indeksów. Zarówno WIG jak i WIG-20 zarobiły jedynie po 0,4 proc., podczas gdy w trakcie sesji wzrost sięgał 3 proc. Inwestorzy przejawiali wyraźną skłonność do realizacji zysków, co może spowodować zniżki na wtorkowej sesji. Przemawia za tym spadek dynamiki wzrostów w końcówce sesji na czołowych spółkach warszawskiego parkietu. Pociechą napawa natomiast wzrost PKN Orlen i KGHM przy bardzo wysokich obrotach. Coraz słabiej zachowywały się spółki komputerowe, którym zaszkodziła informacja o 10 proc. spadku sprzedaży komputerów w ostatnim kwartale.
Pesymistyczne informacje napływają z rynków zagranicznych. Poniedziałkowa sesja w USA zakończyła się znacznymi spadkami wywołanymi obawą o publikację wskaźników makroekonomicznych w tym tygodniu. Inwestorzy szczególnie obawiają się publikacji PKB w USA za III kwartał, który może obnażyć słabą kondycję największej gospodarki świata. Dodatkowo niepokojem napawają oświadczenia o możliwym nasileniu ataków terrorystycznych w USA. Jedynym pozytywem jest niska aktywność inwestorów za Oceanem, co widoczne było w niewielkim wolumenie obrotu.
Sytuację pogarszają problemy z wypłacalnością rządu argentyńskiego. W poniedziałek na rynkach finansowych Argentyny doszło do poważnych spadków, ponieważ inwestorzy coraz bardziej obawiają się, że kraj ten nie zdoła spłacić ogromnego sięgającego 132 mld dolarów zadłużenia.
Wtorkowa sesja na GPW będzie mocno uzależniona od zachowania giełd europejskich, które po poniedziałkowej przecenie w USA będą wykazywały tendencje raczej spadkowe. Sytuację może zmienić publikacja danych makro w USA, ale to nastąpi dopiero o godz.16.00 – wskaźnik zaufania konsumentów instytutu Conference Board. Istotna też będzie interpretacja napływających kolejnych wyników finansowych. Np. zysk netto TP S.A. spadł w III kw. br. o 9,3 proc., podczas gdy przychody wzrosły o 7,8 proc.
Paweł Kubisiak, [email protected]