Podczas poniedziałkowej sesji nastroje na warszawskim parkiecie kilkakrotnie ulegały zmianie. Na otwarciu przeważała strona popytowa dzięki czemu podstawowe indeksy odnotowały wzrosty wbrew tendencjom na świecie. W ciągu kilku minut gracze realizujący zyski przyczynili się jednak do gwałtownych spadków. Jednak i ta sytuacja nie okazała się trwała. Jeszcze przed południem znowu zaczął dominować optymizm i gracze składający zlecenia kupna. W ciągu następnych godzin zmiany były jednak minimalne. Spadki jakie miały miejsce na parkietach zachodnioeuropejskich i na otwarciu w USA, przyczyniły się jednak do powolnych spadków. W efekcie na zamknięciu indeks reprezentujące krajowe blue chipy zanotował wynik o zaledwie 0,4 proc. lepszy niż w piątek.
Wśród inwestorów posiadających walory największych giełdowych spółek, powody do zadowolenia mogą mieć zwłaszcza akcjonariusze PKN Orlen. Wzrost kursu akcji był prawdopodobnie efektem oczekiwanych podwyżek cen ropy naftowej i dobrych notowań przedsiębiorstw petrochemicznych na giełdach zagranicznych. Powody do zadowolenia mogą mieć również akcjonariusze Orbis i Prokomu. Wśród spadkowiczów znalazły się za to niektóre duże banki, co przynajmniej częściowo było efektem ostatniej obniżki stóp procentowych.
Tomasz Furman, [email protected]