W swoim drugim liście do inwestorów od przystąpienia do zespołu Janus Capital Group, w którym przedstawia swoje prognozy, Gross napisał, że „gospodarki przeżywają okresy inflacji i deflacji, a oba te czynniki są wrogami stabilności i wzrostu”.

„Mamy obecnie do czynienia z okresem silnej niepewności. Ceny zmieniają się, ale nie wszędzie tam gdzie można byłoby tego oczekiwać i nie tam gdzie byłoby to naprawdę wskazane” – wyjaśnia Gross.
Twierdzi, że mniej więcej 7 bln USD wpompowane w system finansowy od czasu kryzysu z 2008 r. przez trzy największe banki centralne na świecie, podniosły przede wszystkim ceny papierów wartościowych, a w tylko nieznacznym stopniu wpłynęły na koszty towarów i wynagrodzeń pracowników.
We wrześniu inflacja w Stanach Zjednoczonych wyniosła 1,4 proc. znacznie odbiegając od zakładanego przed Fed celu na poziomie 2 proc.