Gruba ryba przyczyniła się do sukcesu ETF-u PZU na MSCI World

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2026-06-23 15:10

Zarówno w przypadku pionierskich funduszy Beta ETF, jak i debiutujących niedawno ETF-ów marki PZU to drugie produkty w ofercie błyskawicznie zajęły pozycję lidera pod względem zgromadzonych aktywów. W rodzinie ETF-ów PZU wiąże się to z tajemniczą kilkudziesięciomilionową wpłatą.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Czy regułą wśród ETF-ów opartych na polskim prawie stanie się to, że największy kapitał przyciąga ten, który przez danego dostawcę został wprowadzony na rynek jako drugi? Tak jest w grupie Beta ETF-ów, gdzie fundusz oparty na indeksie mWIG40TR (wersja indeksu mWIG40 uwzględniająca dywidendy wypłacane przez spółki) ma już 756 mln zł aktywów netto, podczas gdy pionierski ETF na WIG20TR tylko 340 mln zł. Zresztą trend ten zarysował się bardzo szybko. Oba fundusze debiutowały w 2019 r., ale ten powiązany z mWIG40TR osiem miesięcy później. Wystarczyło mu jednak osiem sesji ,by pod względem aktywów netto wyprzedzić swojego starszego brata.

Podobnie rozwija się sytuacja wśród ETF-ów marki PZU, z których pierwszy zadebiutował zaledwie 17 marca 2026 r. Wtedy na warszawską giełdę wszedł fundusz mający w równych proporcjach odzwierciedlać zachowanie indeksów WIG20TR i mWIG40TR. Dotychczas zgromadził 53,1 mln zł aktywów netto (stan na 22 czerwca). Tyle że ETF PZU powiązany z dywidendową wersją indeksu MSCI World ma już 62,5 mln zł aktywów netto, mimo że debiutował 17 kwietnia, a więc równy miesiąc później.

Oba fundusze PZU miały wyjściowo 4,5 mln zł aktywów netto. Już w trzecim dniu notowań aktywa netto funduszu powiązanego z indeksem MSCI World wzrosły jednak o 30,8 mln zł. Nie da się tego uzasadnić inaczej, jak wpłaceniem do funduszu 30 mln zł. TFI PZU odmówiło odpowiedzi na pytanie, czy są to pieniądze grupy kapitałowej PZU czy też inwestora zewnętrznego.

Pewna sugestia w tym zakresie miała jednak miejsce podczas webinaru prowadzonego 18 czerwca 2026 r. przez Macieja Samcika, autora serwisu Subiektywnie o finansach. Jego gościem był Andrzej Czyrko z TFI PZU, który zapytany o kwestię płynności ETF-ów mówił o współpracy z ich animatorem, jakim jest Dom Maklerski BOŚ.

- Ostatnio mieliśmy zapytanie z jednego z domów maklerskich – nie z Domu Maklerskiego BOŚ, tylko z jakiegoś innego – że mają klienta, który na jeden z ETF-ów chciałby wpłacić może 20, może 30 mln zł, i czy będzie problem z tym, żeby to kupić, a później może wycofać. Nie ma żadnego problemu. Mamy pełną elastyczność – mówił Andrzej Czyrko.

Powodzenie ETF-u PZU powiązanego z indeksem MSCI World w wersji Net Total Return stoi przy tym w sprzeczności z doświadczeniami twórców Beta ETF-ów. Ich „zagraniczne” ETF-y podążają za amerykańskimi indeksami S&P 500 i Nasdaq 100. Mają przy tym – odpowiednio – 113,6 i 97,4 mln zł aktywów netto. Z jednej strony to wyraźnie więcej niż ETF PZU powiązany z indeksem MSCI World Net Total Return. Tyle że istnieją już pięć lat, a na przekroczenie progu 50 mln zł musiały czekać aż cztery lata, a nie dwa miesiące. Ponadto ich aktywa są mniejsze od aktywów każdego z sześciu zwykłych Beta ETF-ów na polskie akcje i obligacje (lewarowane i pozwalające zarabiać na spadkach są jeszcze mniejsze). Tymczasem ETF PZU jest obecnie liderem w pozyskiwaniu aktywów w swojej rodzinie.

Różnica na pewno nie wynika z podejścia do kursu walutowego, bo zarówno Beta ETF-y na amerykańskie indeksy, jak i ETF PZU na indeks akcji wszystkich rynków rozwiniętych zabezpieczają kurs walutowy.