Zawiadomienie "w sprawie" trafiło właśnie do prokuratury. Chodzi o bezwarunkowe zobowiązanie spółki do wpłaty 45,5 mln zł w ciągu dziesięciu lat na Polską Fundację Narodową.
- W spółkach Grupy Kapitałowej Grupa Azoty kończymy powoli pierwszy okres analizy działań i zarządzania w ostatnich latach. Jest to szczególnie istotne w kontekście sytuacji finansowej, w jakiej znalazła się grupa od II połowy 2022 r.. Trudna sytuacja powoduje, że mamy szczególny obowiązek reakcji w zakresie wszelkich zidentyfikowanych działań, co do których istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa. W najbliższych dniach i tygodniach podejmiemy podobne działania w innych obszarach. W przypadku Polskiej Fundacji Narodowej, rażący jest fakt, że przy jej tworzeniu w 2016 roku zobowiązano się bezwarunkowo przez okres 10 lat do łącznych wpłat na kwotę 45,5 mln zł i nie zagwarantowano możliwości wycofania się z finansowania Fundacji, nawet w przypadku pogorszenia sytuacji finansowej spółki - mówi Adam Leszkiewicz, prezes Grupy Azoty.
Jak podkreśla, mimo rekordowych strat raportowanych przez Spółkę w ostatnich sześciu kwartałach, nie podjęto próby wycofania finansowania, a w przestrzeni publicznej dostępne były informacje o przypadkach niegospodarności w wydatkowaniu środków PFN.
- Spółka zaangażowała się w wieloletnią i wielomilionową inicjatywę de facto sponsoringową, deklarując środki na działalność PFN, mimo że ta forma prawna z istoty rzeczy nie służy celom sponsoringowym na rzecz podmiotów gospodarczych – dodaje Adam Leszkiewicz.
W sierpniu nowy zarząd podjął uchwałę upoważniającą przedstawiciela Grupy Azoty w Radzie Polskiej Fundacji Narodowej do zaprezentowania stanowiska spółki Radzie Fundacji w zakresie zmiany dobrowolności wpłat za lata 2024 i 2025 na Polską Fundację Narodową oraz podjęcia kroków w celu likwidacji Fundacji.
