Grupą marsz po giełdową etykietkę

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2006-04-27 00:00

Najpierw fuzja, potem giełda. WDH, producent etykiet samoprzylepnych, chce zbudować grupę i zawojować europejski rynek.

Warszawski Dom Handlowy (WDH) w ciągu dwóch miesięcy powinien uzgodnić szczegóły połączenia z inną firmą z branży. W efekcie może powstać podmiot mający grubo ponad 100 mln zł przychodów rocznie, który może trafić na giełdę już na przełomie roku.

— Rozmowy przebiegają obiecująco. Połączenie będzie bardzo korzystne, bo oferta obu firm uzupełnia się. Stworzylibyśmy podmiot z mocną pozycją na rynku etykiet, gotowy do giełdowego debiutu — mówi Andrzej Piątkowski, prezes WDH.

WDH w ostatnich czterech latach zainwestował w produkcję i badania 6 mln zł. W tym roku kupił za 3,5 mln zł halę w specjalnej strefie ekonomicznej w Ożarowie i szykuje się do zakupu maszyny poligraficznej za 8 mln zł. Wartość inwestycji w kolejnych dwóch latach sięgnie 10 mln zł.

— Wszystkie inwestycje mają na celu umocnienie naszej oferty w etykietach o najwyższej jakości i marży. Efekty inwestycji już są. Naszymi klientami są chociażby Colgate, Avon, Henkel czy Bioton. Startujemy w przetargach na dostawy dla koncernów farmaceutycznych, takich jak GlaxoSmithKline. Przeniesienie produkcji do strefy da kolejne oszczędności kosztów — dodaje Andrzej Piątkowski.

W ubiegłym roku spółka miała 32 mln zł przychodów i 2,8 mln zł zysku operacyjnego. Na badania idzie rocznie około 4 proc. obrotów. Eksport, głównie do Niemiec, Węgier i Rosji, stanowi 30 proc. sprzedaży.

— Na koniec tego roku szacuję wzrost przychodów o blisko 20 proc. Chcemy osiągnąć zysk operacyjny w granicach 3,5 mln zł. Docelowo marża na tym poziomie może sięgać nawet 16 proc. To są szacunki bez planowanej fuzji —mówi prezes WDH.

Spółka zamierza uzyskać z giełdy środki przede wszystkim na rozwój i majątek obrotowy. Ile? Tego nie ujawnia.

— Pozwoli to obniżyć ceny zakupu i zwiększyć efektywność produkcji. Dla nas to ważne, bo chcemy skupić się na poprawie rentowności biznesu. Nasza branża jest bardzo konkurencyjna i musimy cały czas inwesto- wać w jakość produktów, żeby utrzymać się w czołówce na europejskim rynku — zaznacza szef firmy.

Akcjonariuszami założycielami firmy są Andrzej Piątkowski i Mirosław Szczęsny.