Hyperion kupi od funduszu Penta operatora Stream. I już szykuje się do kolejnych przejęć.
Giełdowa grupa MNI chce wydać do końca 2013 r. co najmniej 200 mln zł na rozwój. W planach są zarówno akwizycje, jak i wzrost organiczny. Prawie połowa tej kwoty pójdzie na zakup operatora kablowego Stream Communications, działającego przede wszystkim na południu Polski i w Trójmieście. Należący do grupy Hyperion zapłaci funduszowi Penta 92,5 mln zł gotówką za 77,27 proc. akcji kablówki. To już druga transakcja grupy MNI z funduszem Penta — wcześniej spółka odkupiła komórkowego operatora Mobilking.
— Dzięki tej transakcji zbliżymy się do zakładanego celu, który przewiduje zwiększenie liczby abonentów o 200 tys. do 2013 r. — mówi Marek Południkiewicz, prezes Hyperionu i członek zarządu grupy MNI.
Strategia przewiduje też, że do końca 2013 r. skumulowane przychody całego segmentu telekomunikacyjnego w MNI wyniosą 1,1 mld zł, a marża EBITDA sięgnie 35 proc.
Dzięki transakcji grupa telekomunikacyjna MNI będzie miała ponad 260 tys. abonentów i ponad 300 tys. świadczonych usług. Na przejęcie Stream musi się zgodzić jeszcze Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Marek Południkiewicz zapowiedział, że strategia telekomunikacyjna MNI będzie realizowana przez Hyperiona. Grupa MNI ma mieć w tej spółce 66 proc. akcji (obecnie ma 33 proc.). Wcześniej dojdzie do połączenia MNI Telecom z Hyperionem. Na razie możliwe są dwa warianty — wniesienie MNI Telecom do Hyperiona lub inkorporacja obu spółek. Decyzja w tej sprawie powinna zostać podjęta przed walnym, które zwołano na 10 listopada.
Stream Communications nie jest pierwszą transakcją przejęcia, którą planuje Hyperion.
— Rozmawiamy już z kolejnymi spółkami — mówi Marek Południkiewicz.
Grupę MNI interesują spółki o podobnym jak Hyperion i Stream profilu działalności, czyli świadczące usługi dostępu do internetu, usługi telewizyjne i telekomunikacyjne. Oczywiście rentowne.
— Podstawą naszej działalności jest pakietyzacja usług. Do końca 2013 r. chcemy mieć 50 tys. klientów, którzy korzystają z czterech usług, a dzięki przejęciu Stream to na pewno się powiedzie — podkreśla prezes.