Grupa Prowell stawia na Stryków

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 31-03-2006, 00:00

Żelazna konsekwencja. Niemcy sześć lat temu zapowiedzieli, że zbudują w Polsce fabrykę. Właśnie startują z wartą 40 mln EUR inwestycją.

Prowell, grupa niemieckich firm, zarejestrował w Polsce spółkę w 2000 r. Teraz chce zainwestować 40 mln EUR w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.

— Już wchodząc do Polski, właściciele zapowiadali, że za 5-6 lat zbudują tu fabrykę. Dotychczas polska spółka jedynie wprowadzała produkty na rynek — mówi Mariusz Korpalski, radca prawny Prowella.

Rok formalności

Firma dostarcza dowolny asortyment tektury falistej w Europie w ciągu 48 godzin, stąd konieczność lokowania produkcji w różnych krajach. Pod koniec 2005 r. Prowell otworzył kolejną fabrykę w Niemczech przy granicy z Holandią. W 2004 r. zbudował zakład w Czechach. Ma też fabrykę we Francji. Budowa zakładu w Strykowie powinna się rozpocząć na początku przyszłego roku.

— W tym roku chcemy załatwić wszystkie formalności, czyli uzyskać zezwolenie na działalność w strefie (inwestycja jest przewidziana w projekcie rządowym — przyp. red.), nabyć nieruchomość, uzyskać zezwolenie na budowę itd. Rozruch planowany jest na 2008 r. — zapowiada Mariusz Korpalski.

Niemiecka precyzja

Niemcy nie zamierzają zainwestować więcej, niż zadeklarowali (40 mln EUR), ani zatrudniać więcej osób (zapowiedzieli 50). W bliźniaczym niemieckim zakładzie również pracuje 50 osób. Za grupą Prowell przyjdą jednak poddostawcy, którzy zatrudnią dodatkowo 30 osób. Nie wiadomo, czy będą szukać nieruchomości, czy prowadzić działalność na terenie grupy Prowell — działce o wielkości ponad 21 ha, na której zakup spółka podpisała umowę przedwstępną.

— Warunkiem zakupu działki i realizacji inwestycji jest uzyskanie strefowych przywilejów. Grupa zamierza także starać się o unijną pomoc publiczną. Firma złoży wniosek o wsparcie finansowe, będzie szukać zachęt inwestycyjnych z kilku źródeł. Ale główny ciężar inwestycji będzie poniesiony ze środków własnych — zaznacza przedstawiciel grupy Prowell.

Inwestorzy na razie bardzo sobie chwalą załatwianie formalności w Polsce, choć za grunt zapłacą tu więcej niż w innych krajach, i po raz pierwszy działki są kupowane od kilkudziesięciu drobnych właścicieli.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu