Grupa Wyszehradzka też ma różne prędkości

Jacek ZalewskiJacek Zalewski
opublikowano: 2017-05-11 22:00
zaktualizowano: 2017-05-11 19:53

Sąsiedzi z V4 doceniają efekt synergii, ale za absolutnie najważniejsze uważają odrębne stosunki każdego z ich państw z Niemcami.

Forum Ekonomiczne w Krynicy-Zdroju, od ćwierć wieku będące w Polsce niekwestionowanym dziekanem korpusu takich biznesowo-polityczno-medialnych zbiórek, na początku zorientowane było przede wszystkim na partnerów wschodnich — Ukrainę, Białoruś, Mołdawię, a teoretycznie nawet na Rosję. Dopiero potem zaczęło ewoluować w stronę Unii Europejskiej, a przełomem stała się nasza akcesja. Znacznie młodszy, ale od startu znacznie większy Europejski Kongres Gospodarczy (EKG) w Katowicach pozycjonuje się już w nazwie. Ze względów lokalizacyjnych oraz merytorycznych od początku znacznie mu bliżej do sąsiadów południowych, przede wszystkim Czech i Słowacji, a po uwzględnieniu Węgier — do Grupy Wyszehradzkiej.

1 lipca Viktor Orbán przejmuje z rąk Beaty Szydło rotacyjne przewodnictwo V4 i problem uchodźców stanie się jeszcze bardziej priorytetowy.
FORUM

Dlatego ów polityczny byt, z angielska zwany V4, jest podmiotem obecnym na EKG od zawsze. W sesjach inauguracyjnych czasami uczestniczył komplet premierów. Merytorycznie znacznie ciekawsze są jednak rozmowy panelowe, a zwłaszcza kuluarowe z wyszehradzkimi partnerami na poziomie niższym. W tym roku odbył się specjalny panel „Grupa Wyszehradzka — nowy rozdział współpracy”. Od roku w Polsce nastąpiła niezwykła polityczno-propagandowa reaktywacja V4, związana ze sprawowaniem naszej rotacyjnej prezydencji — od 1 lipca 2016 r. do 30 czerwca 2017 r. Grupa jak nigdy w jej dziejach została umocowana politycznie na forum UE.

Opinie Czechów, Słowaków i Węgrów poniżej poziomu ich prezydentów/premierów ukazują jednak trochę inny wizerunek V4. Południowi goście EKG doceniają efekt synergii, ale za absolutnie priorytetowe uważają odrębne stosunki każdego z ich państw z Niemcami, a dopiero za ich pośrednictwem z UE. Takie są po prostu realia gospodarcze i cywilizacyjne. Nie tylko dla Polski zachodni sąsiad jest głównym partnerem w wymianie handlowej — w jeszcze większym stopniu dotyczy to mniejszych państw V4, zwłaszcza Czech i Węgier. Poza tym tamtejszy biznes podkreśla, że poza rzeczywiście jednoczącą ostatnio V4 niezgodą na przyjmowanie uchodźców trudno znaleźć aż tak silne powiązania pozytywne. Jedynym zinstytucjonalizowanym organem V4 jest składkowy Fundusz Wyszehradzki, który wobec miliardowych rozliczeń każdego państwa osobno z UE wystarcza „na waciki”.

Dlatego nie była w Katowicach niespodzianką teza, zapisana w tytule. Słyszało się ją zwłaszcza od Czechów i Słowaków, podkreślających, że konfiguracje owych prędkości nie są stałe. Politycznie ostatnio wyraźny jest podział na dwie pary — konserwatywno-narodowe rządy Polski i Węgier oraz lewicowe w Czechach (w Pradze trwa przesilenie polityczne) i na Słowacji. Z kolei Słowacja szczyci się euro i jest jej zdecydowane bliżej do unijnego jądra, chociaż na początku XXI wieku paradoksalnie była z tyłu. Wtedy V4 bardzo pomogła jej dogonić Polskę, Czechy i Węgry w członkostwie w NATO oraz wspólnym wejściu do UE. W każdym razie od 1 lipca wyszehradzką prezydencję przejmują Węgry i priorytetem Viktora Orbána będą… Bałkany. To obszar przewidziany do rozszerzania UE, a obecnie naznaczony wciąż zagrażającym Węgrom szlakiem uchodźczym.