GTS Polska wciąż nie notuje zysku

Kamil Kosiński
opublikowano: 2003-07-09 00:00

Problemy z punktami styku z siecią TP SA i brak zysku netto kładą się cieniem na działalności GTS Polska. Firma zakończyła za to instalację własnej sieci światłowodowej.

Grupa GTS Polska planuje w 2003 r. osiągnięcie 110-120 mln zł skonsolidowanych przychodów. W 2002 r. było to 103 mln zł. Spółka odnotowała stratę netto, której wysokość nie jest ujawniana.

— Mogę tylko powiedzieć, że zysk przed amortyzacją (EBITDA) wyniósł w 2002 r. 9,2 mln zł. W 2003 r. chcemy osiągnąć 11-13 mln zł zysku na poziomie EBITDA — mówi Maciej Janas, członek zarządu GTS Polska.

GTS Polska nie prowadzi obecnie żadnych bezpośrednich rozmów na temat konsolidacji rynku. Swoje wyniki chce poprawiać poprzez stopniowe odbijanie klientów innym operatorom. Oferując od końca 2002 r. również usługi telefonii stacjonarnej, chce zachęcać własnych klientów do kupowania tzw. usług zintegrowanych, a więc obejmujących transmisję danych, dostęp do internetu i właśnie telefonię stacjonarną.

Cieniem na tych planach kładzie się jednak brak bezpośrednich punktów styku sieci GTS z siecią TP SA. Ta ostatnia zaskarżyła bowiem mającą rygor natychmiastowej wykonalności decyzję Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty w tej sprawie i na razie GTS łączy się z TP SA za pośrednictwem innych operatorów.

— Możemy zrozumieć TP SA, która ma duży rynek i broni swojej pozycji. Nie możemy za to zrozumieć URTiP-u, który wydaje decyzje i ich nie egzekwuje. Ponieważ mamy i zezwolenie, i własne łącza międzynarodowe, może dojść do zabawnej i smutnej zarazem sytuacji, że szybciej zaoferujemy połączenia międzynarodowe niż bezpośrednie z siecią TP SA — mówi Maciej Janas.

Gwoli ścisłości trzeba jednak zaznaczyć, że wspomniane problemy z punktami styku z siecią TP SA nie mają większego znaczenia dla klientów GTS. Chodzi tu raczej o techniczne i finansowe aspekty rozliczeń międzyoperatorskich. Poza tym „własna” sieć GTS Polska należy do tej firmy tylko w sensie logicznym. GTS nie kładzie bowiem własnych kabli, a opiera swoją działalność na dzierżawie przepustowości w sieciach innych operatorów. Na początku lipca 2003 r. firma zakończyła proces instalacji tej sieci.

— Mówimy o instalacji właśnie dlatego, że w znaczeniu dosłownym nie budujemy własnej sieci. W sensie logicznym od 3 lipca 2003 r. nasza sieć ma charakter jednorodny i my nią zarządzamy — zaznacza Tomasz Rak, członek zarządu GTS Polska.