GUC ograniczy liczbę opłat granicznych<

Mirosława Wszelaka
opublikowano: 2000-11-03 00:00

GUC ograniczy liczbę opłat granicznych

W budżecie na 2001 r. rząd będzie musiał przeznaczyć prawie 284 mln zł na odstąpienie przez GUC od większości opłat manipulacyjnych pobieranych na granicy. UE chce potwierdzenia, że takie środki w budżecie się znajdą.

Unijni negocjatorzy chcą uzyskać od polskiego rządu zapewnienie, że w budżecie na rok 2001 znajdą się środki dla Głównego Urzędu Ceł na sfinansowanie odstąpienia od opłat manipulacyjnych pobieranych na granicy. Obecnie zasilają one budżet GUC. Wątpliwości co do tego, czy znajdą się pieniądze na ten cel, mają niektórzy przedstawiciele GUC. Tymczasem Krzysztof Ners, wiceminister finansów, zapewnia, że zobowiązanie to będzie uwzględnoine w projekcie budżetu na przyszły rok.

— Dążymy do tego, aby środki na ten cel były ujęte w budżecie, niekoniecznie w postaci rezerwy celowej. Nie będą one mogły być też wykorzystane w inny sposób — mówi Krzysztof Ners.

Z wyliczeń GUC wynika, że odstąpienie od większości opłat manipulacyjnych będzie kosztowało budżet 284 mln zł.

Do końca roku

Dostosowując swoje przepisy Polska będzie musiała zrezygnować z pobierania na granicy większości opłat manipulacyjnych. Kilkanaście z nich będzie zniesione do końca tego roku. W ciągu najbliższych dni GUC przedstawi szczegółowy program dotyczący opłat, które powinny przestać obowiązywać.

GUC odstąpił już od dziesięciu opłat manipulacyjnych. W tym roku zlikwidowano m.in. opłaty za badanie dokumentów (18 zł), kontrolę środków transportu (12 zł), potwierdzenie pochodzenia towaru (50 zł) oraz zgodę na tranzyt na wniosek strony (100 zł).

— Dużo kontrowersji wzbudza opłata za wykazanie różnicy między towarem przedstawionym na fakturze a ujawnionym w trakcie rewizji. W tym przypadku spotykamy się z największą liczbą odwołań — mówi chcący zachować anonimowość pracownik GUC.

UE też nie święta

Część opłat manipulacyjnych zostanie jednak utrzymana. Nieoficjalnie wiadomo, że stanie się tak m.in. z opłatami za usługi świadczone poza urzędem celnym i poza czasem urzędowania (30 zł za każdą rozpoczętą godzinę) oraz za rozpatrzenie wniosku dotyczącego ochrony własności intelektualnej, handlowej i przemysłowej (2,2 tys. zł). Taką politykę stosują zresztą także kraje „piętnastki”. W większości z nich część z tych opłat istnieje, tyle że nie funkcjonują one pod nazwą „manipulacyjne”.

— Jeżeli tego typu opłaty istnieją w krajach UE, to znaczy, że Unia je dopuszcza.

Zatem i my nie zamierzamy pozbywać się wszystkich. Te, które pozostaną, zasilą budżet GUC 8 mln zł — mówi Zbigniew Bujak, prezes GUC.