Pierwszym etapem będą debaty nad planami miejscowymi i warunkami lokalizacyjnymi inwestycji. Na drugi ogień ma pójść wprowadzenie gwarancji deweloperskiej na okres od 6 do 10 lat. Rozważane przez twórców prawa budowlanego wydłużenie gwarancji na budynki do 10 lat budzi mieszane odczucia branży deweloperskiej.
Choć dążenie do wysokiej jakości, również poprzez wydłużone gwarancje budowlane, jest dobrym kierunkiem, to wątpliwości budzi mnożenie kolejnych przepisów dotyczących spraw już w prawie uregulowanych. Obecnie klientom przysługują 3 lata rękojmi, uzupełnione o dziesięcioletni okres na dochodzenie wad ukrytych. Wydaje się to skuteczną ochroną praw konsumentów.
Zgodnie z Kodeksem cywilnym „rękojmią za wady fizyczne jest odpowiedzialność sprzedawcy (wykonawcy) względem kupującego za wady rzeczy zmniejszającą jej wartość lub użyteczność z uwagi na cel w umowie oznaczony (…)”. Te zasady mają charakter absolutny, polegający na tym, że sprzedawca nie może się z nich zwolnić i obciążają go one niezależnie od tego, czy to on spowodował wady rzeczy, zatem klient i tak jest zabezpieczony.
Odpowiedzialność cywilna dewelopera to dziesięć lat. Z jednej strony — dla kupującego — to bardzo wygodne. Z drugiej, dla dewelopera oznacza, iż wielokrotnie w tym czasie może być pociągnięty do odpowiedzialności za błędy wykonawcy. Rozważane zmiany w Kodeksie budowlanym mogłyby pozwolić na uniknięcie takiej sytuacji.
Warto też rozprawić się z tezą mówiącą, że wprowadzenie dziesięcioletniej gwarancji na budynki zwiększy koszty, a tym samym ostatecznie ceny mieszkań. Chociaż wielu ekspertów twierdzi, że przedłużenie gwarancji na budynki będzie skutkowało przeniesieniem ryzyka na generalnych wykonawców, to nie należy raczej obawiać się wzrostu cen.
Natomiast warto zauważyć, że z dużym prawdopodobieństwem zmobilizuje ich do zapewnienia jak najlepszej jakości wykonywanych robót, większej uwagi i dokładności. Zatem nie ulega wątpliwości, że rozważane zmiany w kodeksie będą dobre dla klientów. Natomiast, czy dla deweloperów, to czas pokaże. Wygląda jednak na to, że raczej na tym nie stracą, a zapewne zyskają większe zaufanie klientów.
Odpowiedzialność cywilna dewelopera to dziesięć lat. Z jednej strony — dla kupującego — to bardzo wygodne. Z drugiej, dla dewelopera oznacza że wielokrotnie w tym czasie może być pociągnięty do odpowiedzialności za błędy wykonawcy. Rozważane zmiany w Kodeksie budowlanym mogłyby pozwolić unikniąć takiej sytuacji.