Hala Ludowa jest już po słowie z Budimeksem

TM, EG
07-12-2011, 00:00

Spółka samorządowa dostanie podziemny parking. Do szczęścia brakuje jej hotelu i... koniunktury.

Bartłomiej Andrusiewicz przeszedł z Wrocławskiego Parku Wodnego do spółki Hala Ludowa z konkretnym zadaniem. Samorządowy menedżer ma stworzyć w stolicy Dolnego Śląska centrum kongresowe. Pierwszy, najpilniejszy etap prac ma już za sobą — skończył remont Hali Stulecia przed wrześniowym Europejskim Kongresem Kultury.

Wkrótce przystąpi do realizacji drugiego punktu programu inwestycyjnego — budowy parkingu, który ułatwi życie kierowcom z wrocławskiego śródmieścia. Hala Ludowa (kontrolowana przez miasto i samorząd województwa) jest już po słowie z Budimeksem. Parking pomieści niemal 800 aut. Wartość przedsięwzięcia — wraz z kosztami finansowania — to 60 mln zł.

— Parking powstanie w formule koncesji, a umowa zostanie zawarta na 30 lat. Nie wydajemy pieniędzy na realizację tej inwestycji. To Budimex musi zapewnić finansowanie. Potem giełdowa spółka będzie czerpać korzyści z użytkowania obiektu, a my dodatkowo będziemy wnosić opłaty. W wariancie optymistycznym, jeśli wpływy przekroczą określony poziom, będziemy dzielić się zyskami — tłumaczy prezes Andrusiewicz. Wrocławski parking ma zostać uruchomiony najpóźniej pod koniec grudnia 2013 r. Budimex ma apetyt na kolejne projekty w PPP.

— Jesteśmy wśród kilku firm, które zostały zaproszone przez warszawski ratusz do konsultacji w sprawie budowy sześciu parkingów w PPP. Podobny pomysł może się pojawić w Gdańsku — mówi Krzysztof Kozioł z Budimeksu. Trzecim punktem wrocławskiego programu inwestycyjnego jest budowa hotelu. Na razie dyskutuje się na ten temat.

— Chcemy, żeby to był obiekt w standardzie „trzy gwiazdki plus”, liczący 200-250 pokoi — mówi Bartłomiej Andrusiewicz. Zaznacza, że i w tym przypadku inwestorem nie powinna być Hala Ludowa.

— Tym przedsięwzięciem powinien się zająć operator z branży hotelarskiej — twierdzi prezes. Biznes kongresowy może być pierwszym, który odczuje skutki spowolnienia. Na razie wrocławska spółka pracuje na pełnych obrotach, ale jej prezes liczy się z tym, że mogą nadejść ciężkie czasy.

— Jednym z pożądanych rozwiązań jest wejście spółki do międzynarodowego stowarzyszenia kongresowego. Tak łatwiej byłoby ściągać chętnych na znaczące imprezy — podkreśla prezes. — Może rzeczywiście przyjdzie niewielkie spowolnienie w 2012 r., ale polski rynek ma ogromny potencjał wzrostowy. Nam będzie łatwiej, bo klasycznym targom coraz częściej towarzysza dodatkowe imprezy — podsumowuje Andrzej Mochoń, prezes targów Kielce.

Trzy serca

Okolice Hali Stulecia (śródmieście Wrocławia) to miejsce, w którym będą kumulować się inwestycje. Oprócz projektów na terenie centrum kongresowego wielkie przedsięwzięcie planuje wrocławskie ZOO. Chodzi o budowę oceanarium, której koszt szacowano na 300-400 mln zł. Trwają rozmowy dotyczące sposobu finansowania inwestycji. Po realizacji tych projektów Wrocław będzie miał trzy główne ośrodki biznesowo-społeczno-kulturalne: stare miasto, nowy stadion miejski wybudowany z myślą o EURO 2012 oraz właśnie okolice ZOO i Hali Stulecia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TM, EG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Hala Ludowa jest już po słowie z Budimeksem