Marek Falenta, który niedawno pozbył się pakietu akcji DM IDMSA, nie będzie płakał po brokerach. Zajmujące się światłowodami Hawe, na którym się skoncentrował, ma przed sobą świetlaną przyszłość — takiego zdania są analitycy DM Pekao.
Według analityków, akcje giełdowego operatora dzięki rekordowym inwestycjom prywatnym i samorządowym w rozbudowę sieci światłowodowych do końca roku będą warte 5,88 zł.
To 60 proc. więcej niż na zamknięciu wczorajszej sesji i aż 96 proc. więcej niż w dniu wydawania rekomendacji (13 stycznia). Hawe stara się m.in. o realizację wielkich kontraktów na budowę sieci światłowodowych na ścianie wschodniej czy w Dolnośląskiem (wartość tego kontraktu to 228 mln zł).
— Spółka ma szansę na skokowy wzrost przychodów w wypadku przystąpienia do realizacji któregokolwiek z tych projektów — twierdzi Maciej Borkowski, autor rekomendacji. Jerzy Karney, prezes Hawe, nie kryje zadowolenia.
— To dla nas oczywiście świetna rekomendacja. Mamy unikatowy model biznesowy, sprawdzający się na polskim rynku i dobrze, że to zauważono. Spodziewamy się nawet pozytywnej korekty wyceny, gdy analitycy wezmą pod uwagę szacunki za 2011 r. i prognozy na ten rok — mówi Jerzy Karney.
Hawe, według zapewnień prezesa, przedstawi szacunkowe wyniki za IV kw. „w najbliższych dniach”. Ma też opublikować prognozy tegorocznych wyników. Na początku roku informowaliśmy, że Hawe w 2011 r. mogło mieć nawet 130 mln zł przychodów przy zysku netto sięgającym 50 mln zł. Tymczasem analitycy Pekao założyli, że przychody nie przekroczą 122 mln zł, a zyski — 43,1 mln zł.
Na drodze ku świetlanej przyszłości światłowodowej spółki stoi jednak kolejowa przeszkoda. TK Telekom, należący do skarbu państwa i Grupy PKP operator, idzie na sprzedaż, a jednym z chętnych jest Hawe. Gra jest warta świeczki, bo TK ma 6 tys. km światłowodów i 22 tys. km linii miedzianych, a w dodatku zespół telekomunikacyjnych budowlańców.
Problemem jest jednak przerost zatrudnienia (1,5 tys. pracowników), i — zwłaszcza — rynkowi konkurenci, którym też zależy na przejęciu TK, którego wartość księgowa to 320 mln zł. To m.in. Netia, Exatel (z grupy PGE), GTS i IT Polpager, powiązane z Zygmuntem Solorzem- Żakiem.
— Z przejęciem TK Telekom wiąże się spore ryzyko — to bardzo rozbudowana infrastruktura i wielu pracowników. Potencjał rozwoju jest duży, ale z drugiej strony dysponujemy bardzo skromnymi danymi o działalności kolejowego operatora. Z tego względu w wycenie nie brałem pod uwagę ewentualnego przejęcia — mówi Maciej Borkowski.
Ze źródeł zbliżonych do spółki wiadomo, że Hawe jest przygotowane na ostrą licytację i zabezpieczyło finansowanie.Jerzy Karney nie komentuje sprawy, ale ujawnia, że Hawe zastanawia się też nad inwestycjami zagranicznymi.
— To dla nas naturalna droga rozwoju. Prowadziliśmy już nawet wstępne rozmowy z ukraińskim podmiotem. Gdy zapadną decyzje w sprawie TK, na pewno wrócimy do tematu — mówi Jerzy Karney.
Światłowodem przez Polskę
Hawe zajmuje się dzierżawą łączy telekomunikacyjnych (72 proc. przychodów) i budową sieci teleinformatycznych. Ma 3,3 tys. km światłowodów, łączących m.in. Trójmiasto, Kraków, Poznań i Wrocław. Do końca 2013 r. chce zamknąć światłowodowy ring, otaczający Polskę. Po przyłączeniu do sieci m.in. Górnego Śląska i Warszawy Hawe ma mieć prawie 4 tys. km światłowodów. Łącza dzierżawią od niego m.in. Netia, PTC, Polkomtel i Telekomunikacja Polska.