Amerykański S&P 500 spadł już na tyle nisko, że na dzisiejszej lub jednej z kolejnych sesji może zmierzyć się ze wsparciem biegnącym w okolicach 1060 pkt. Jest nadzieja, że indeks się od niego odbije i zacznie odrabiać sierpniowe straty. Jednak biorąc pod uwagę pesymistyczne oczekiwania dotyczące wzrostu gospodarczego równie dobrze może wsparcie przełamać, a wtedy będzie mieć prostą drogę do dołka z początku lipca, kiedy był najniżej w tym roku.
Inwestorzy amerykańscy z dużym niepokojem czekają m.in. na świeże dane z rynku nieruchomości (szczegóły poniżej), a także piątkową korektę odczytu PKB za II kwartał.
Ewentualne dalsze zniżki na Wall Street miałyby zapewne konsekwencje też dla
naszej giełdy. Na razie jest ona odporna na zewnętrzne wpływy. WIG po
wczorajszej sesji wyszedł na plus w obecnym miesiącu, a do tegorocznego maksimum
brakuje mu niewiele ponad 3% (dla S&P 500 dystans ten wynosi ponad
12%).
Na naszym podwórku mamy dziś decyzję Rady Polityki Pieniężnej.
Najbliższa zmiana stóp naszego banku centralnego, poprzez ich podwyższenie,
spodziewana jest jednak najwcześniej w październiku.
HB zwraca uwagę: Nie zmieniły się stopy procentowe na Węgrzech i główna z nich nadal wynosi 5,25%. Dziś stóp nie ruszy zapewne także nasza RPP (główna stopa w Polsce wynosi 3,5%). W ocenach ekspertów fatalna sytuacja na rynku nieruchomości w USA może wpędzić tamtejszą gospodarkę w ponowną recesję.
Rynki nieruchomości: Dziś i jutro poznamy najnowsze dane z
rynku nieruchomości za oceanem. Niestety prognozy wskazują, że wraca on do stanu
zapaści. Liczba zawartych transakcji na rynku wtórnym prawdopodobnie tąpnęła w
lipcu o ok. 13%, najmocniej w tym roku, osiągając poziom najniższy od kilkunastu
miesięcy. Liczba transakcji na rynku pierwotnym mogła się utrzymać na poziomie z
czerwca, ale to niewielkie pocieszenie, bo wśród danych sięgających lat 60.
gorszy był od niego tylko maj tego roku.
Ostatnie dane są słabe m.in.
dlatego, że z końcem kwietnia wygasła możliwość skorzystania z ulg na zakup
nieruchomości. Na rynek źle działa też utrzymująca się fala odbierania domów
niesolidnym dłużnikom, która zwiększa podaż i zbija ceny.
Tymczasem to, co
dzieje się na rynku nieruchomości, ma ogromne znaczenie dla całej gospodarki
USA. W siedmiu poprzednich przypadkach poprawa na tym rynku pomagała jej wyjść z
recesji. Teraz jednak ostrzega się, że tym razem sytuacja na rynku domów może
gospodarkę z powrotem w recesję wpędzić.
Katarzyna Siwek
Home Broker