Heinz u Jędrusia

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2011-07-21 00:00

Strony podpisały list intencyjny. Transakcja może być warta 60 mln zł.

Znany koncern przymierza się do zakupu polskiego producenta wyrobów garmażeryjnych

Strony podpisały list intencyjny. Transakcja może być warta 60 mln zł.

Jeden z największych w Polsce producentów wyrobów garmażeryjnych — krakowska firma U Jędrusia, należąca do Andrzeja Krupińskiego, może wkrótce zmienić właściciela — wynika z naszych nieoficjalnych informacji. Do jej przejęcia przymierza się firma Heinz, która w Polsce ma już m.in. takie marki spożywcze jak Pudliszki i Międzychód.

Na ścieżce wzrostu

— Strony podpisały już list intencyjny. Heinz ma wyłączność na negocjacje w sprawie zakupu firmy i czas na finalizację transakcji do końca sierpnia. Cena ma wynieść 60 mln zł — ujawnia nasz informator z rynku kapitałowego.

Według niego, przychody firmy U Jędrusia od wielu lat dynamicznie rosną i osiągnęły już poziom 100 mln zł rocznie.

Zarówno Heinz Polska, jak i firma U Jędrusia odmawiają komentarza w sprawie ewentualnej transakcji.

Małopolskie przedsiębiorstwo ma dwa zakłady produkcyjne, z których jeden — w Morawicy — jest supernowoczesną fabryką, wybudowaną kilka lat temu przy wsparciu funduszy unijnych. Drugi działa w Krakowie, jednak z naszych informacji wynika, że ma być wkrótce przeniesiony poza miasto. Firma specjalizuje się w produkcji wyrobów garmażeryjnych, takich jak pierogi, krokiety czy sałatki, które są sprzedawane niemal we wszystkich dużych sieciach handlowych w Polsce. Oprócz świeżych produktów (chłodzonych) w ofercie ma też dania gotowe w słoikach oraz wyroby mrożone. Większość sprzedaje pod marką U Jędrusia. Co ciekawe, poza produkcją prowadzi też kilkanaście sklepów firmowych i dwa bary (na razie tylko na terenie Małopolski).

Sygnał dla rywali

Znawców rynku spożywczego zainteresowanie Heinza firmą U Jędrusia wcale nie dziwi.

— Rynek dań gotowych i innych wygodnych w użyciu produktów żywnościowych (tzw. convenience food) od dawna leży w obszarze zainteresowań i działalności Heinza. Przejęcie firmy U Jędrusia pozwoliłoby Heinzowi poszerzyć asortyment, m.in. o wyroby chłodzone. Zarówno w krajach Europy Zachodniej, jak i w Polsce rynek chłodzonych dań gotowych rośnie i ma przed sobą jeszcze duży potencjał rozwoju — ocenia Adam Basałaj, prezes firmy Frosta.

— Jeśli tak duży koncern zaangażuje się w produkcję wyrobów garmażeryjnych, będzie to sygnał potwierdzający, że jest to bardzo perspektywiczny rynek — mówi Krzysztof Półgrabia, prezes Pamapolu.

Jego firma też planuje rozwój działalności w tym obszarze.

Niestety, trudno jest precyzyjnie ustalić wielkość i wartość rynku wyrobów garmażeryjnych w Polsce, bo jest on wciąż bardzo rozdrobniony. Jedno jest pewne — chodzi już o miliardy złotych.