Hestia uruchomi nowe towarzystwo już w lipcu

Łukasz Świerżewski
06-06-2002, 00:00

Moje Towarzystwo Ubezpieczeniowe — nowy ubezpieczyciel w grupie Ergo Hestia — ma oferować tylko trzy produkty i trafić do niezamożnych klientów w małych miastach. Równocześnie majątkowa Hestia przygotowuje się do wejścia na rynek ubezpieczeń zdrowotnych, a cała grupa — do przekształcenia w holding.

Pierwsza polisa Mojego Towarzystwa Ubezpieczeniowego, utworzonego na bazie licencji TU PBK, zostanie sprzedana pierwszego lipca. Nowa firma wykorzysta oddziedziczone po PBK logo, z ewentualną korektą kolorystyczną.

— Postanowiliśmy trafić do osób, które nie są tradycyjnymi klientami Hestii. Oferta MTU będzie adresowana w większości do osób z miast poniżej 100 tys. mieszkańców, zarabiających netto poniżej 1600 zł — twierdzi Piotr Śliwicki, prezes grupy Ergo Hestia.

MTU będzie sprzedawać tylko trzy pakiety: Moje Auto, Mój Dom i Moja Firma. Ich zaletą ma być prosta konstrukcja, zrozumiały język warunków ubezpieczenia i niska cena.

— Chcemy stworzyć niskokosztowy produkt — tak, by koszty administracyjne docelowo oscylowały wokół 5 proc. przypisu składki — wyjaśnia Piotr Śliwicki.

Uzyskanie takiego rezultatu ma być możliwe dzięki temu, że firma nie będzie posiadała własnej sieci sprzedaży.

— Poprzez naszych partnerów będziemy dystrybuowali wnioski, natomiast polisy będą przygotowywane centralnie — tłumaczy szef grupy.

MTU nie będzie miało centrów likwidacji szkód. Kontakt z klientem będzie utrzymywany przez działające już w grupie call center i spółki Ekspert Pomoc Ubezpieczeniowa (EPU). Likwidacja będzie natomiast realizowana przez centralę w Sopocie. Piotr Śliwicki nie chciał ujawnić, jakie były nakłady na stworzenie nowego towarzystwa ani prognoz wzrostu firmy.

— Trudno podać koszty, ponieważ stworzenie tej firmy nie byłoby możliwe bez call center, EPU i całej infrastruktury Hestii. Liczymy, że fala sprzedaży ubezpieczeń MTU ruszy jesienią — twierdzi prezes Hestii.

W tym roku kapitał akcyjny MTU zostanie podniesiony o 20 mln zł. Obecnie wynosi 57 mln zł.

— To dobrze, że Hestia decyduje się na taki nowatorski projekt. Mam jednak wątpliwości, czy na pewno to się uda. Koncepcja Mojego Towarzystwa Ubezpieczeniowego jest raczej eksperymentem w polskich warunkach niż dojrzałym projektem. Jego twórcy korzystają na pewno z doświadczeń kanadyjskiego rynku, na którym pracowała Anna Włodarczyk, prezes MTU, ale będą go modyfikować na swoją modłę — komentuje znawca ubezpieczeniowego rynku.

Hestia przymierza się też do wejścia na rynek ubezpieczeń zdrowotnych.

— Powstała już spółka Hestia Zdrowie, która przygotowuje się do rozpoczęcia samodzielnej działalności. Zrobiliśmy badanie marketingowe trzech naszych produktów zdrowotnych. Trwają przygotowania do ich wprowadzenia na rynek — zapewnia prezes Hestii.

Projekt zdrowotny będzie w gestii majątkowej spółki Ergo Hestia. Aby uporządkować grupę w ciągu najbliższych trzech lat, wszystkie funkcje strategiczno-zarządcze mają być przeniesione do spółki holdingowej.

— Uwolni to towarzystwo majątkowe od ciężaru niesienia całej grupy. Z 700 mln kapitałów Hestii 500 mln to przecież kapitał holdingowy, co dowodzi, w jakim stopniu spółka jest obciążona funkcjami nieubezpieczeniowymi — twierdzi szef grupy.

Według Piotra Śliwickiego, Hestia utworzy sojusz z należącym do tej samej grupy kapitałowej, czyli Munich Re, BPH PBK. Równocześnie współdziała z BRE Bankiem, z którym łączy ją wieloletnia współ-praca.

— Taki partner, jak BPH PBK, jest nam bardzo potrzebny. Na razie trzeba jednak dać bankowi czas na wdrożenie strategii po niedawnej fuzji. Na wspólne występowanie na rynku trzeba jeszcze poczekać, ale na pewno to nastąpi — twierdzi Piotr Śliwicki.

Hestia realizuje równolegle kilka projektów bancassurance z BRE Bankiem. Ostatnio ogłoszono, że wydawane przez ten bank karty będą ubezpieczane w sopockim towarzystwie.

— Szanujemy jednak związki BRE Banku z Generali — zapewnia Piotr Śliwicki.

Generali od lat blisko współpracuje z głównym akcjonariuszem Hestii — Munich Re, który z kolei posiada znaczący pakiet akcji właściciela BRE Banku, czyli Commerzbanku.

Związki z BRE Bankiem sprawiają, że na rynku trwają spekulacje na temat ewentualnego zainteresowania Hestii należącym do tego banku PTE Skarbiec-Emerytura. Musiałoby to oznaczać fuzję z PTE Ergo Hestia, dawnym PTE PBK.

— Jesteśmy przygotowani do rozmów ze wszystkimi funduszami, szykującymi się do udziału w transakcjach — zapewnia szef Hestii.

W tym roku znaczne zmiany czekają życiową Ergo Hestię. Towarzystwo, które dotychczas uczestniczyło w wyścigu o jak najszybsze pozyskiwanie nowych klientów, notując kilkudziesięcioprocentowe wzrosty portfela rocznie, ma zmienić politykę produktową i sprzedażową.

W tym roku spółka, która w 2001 r. przyniosła ponad 36 mln zł strat, ma poprawić wynik, który będzie oscylował wokół zera.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Hestia uruchomi nowe towarzystwo już w lipcu