Hexal jednak rusza z budową fabryki

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2002-08-05 00:00

Polska spółka niemieckiej grupy farmaceutycznej Hexal rozpoczęła w Warszawie budowę fabryki i hurtowni leków. Los inwestycji wartej w pierwszym etapie około 60 mln zł do końca nie był pewny ze względu na zawirowania na rynku farmaceutyków.

Hexal Polska, krajowa spółka niemieckiego producenta leków generycznych, ruszyła z budową fabryki i hurtowni leków w Warszawie. Wartość pierwszego etapu inwestycji szacuje się na 61 mln zł. Do budowy własnego zakładu Hexal (drugi co do wielkości niemiecki producent geriatyków w Polsce) przymierzał się przeszło dwa i pół roku. Inwestycja została rozpoczęta mimo mało przychylnej atmosfery, jaka w ostatnich miesiącach wytworzyła się wokół zagranicznych firm z tej branży.

Kilka miesięcy temu Andrzej Trzeciakowski, szef Hexal Polska, mówił o możliwości wstrzymania projektu. Obawiał się, że kontrole Głównego Urzędu Ceł (GUC) w firmach importujących leki mogą doprowadzić nawet do upadłości spółki (chodziło o domniemane zawyżanie stawek celnych). Dotychczas kontrolerzy jedynie mówią o nadużyciach, a żadnych kar nie nałożono.

— Mam nadzieję, że inicjatywa spotka się z życzliwym przyjęciem przez ministerstwa: zdrowia, finansów oraz gospodarki. Finansujemy budowę z własnych środków i kredytów, co gwarantuje, że w kraju pozostanie cały zysk wygenerowany przez spółkę. Ponadto zapewnimy 200 nowych miejsc pracy — mówi Andrzej Trzeciakowski.

Wszystkie obiekty mają być gotowe po 16 miesiącach. W fabryce będą produkowane te leki, które dotychczas Hexal importował z fabryki niemieckiej spółki matki. W przyszłości spółka zamierza rozbudować zakład i część magazynową. Drugi etap będzie kosztować ponad 45 mln zł.

Zagraniczne koncerny rzadko decydują się na uruchomienie w Polsce produkcji. W październiku ubiegłego roku nowy zakład otworzyła słoweńska KRKA. Inna firma z tego kraju — Lek — ma w planach budowę fabryki leków pod Łodzią. Kilka dużych zachodnich koncernów weszło do Polski z produkcją prywatyzując krajowe Polfy. Wiele firm jednak rezygnuje z zaangażowania kapitałowego, ciesząc się — mimo wszystko — z dobrych warunków dla importu leków.