Hipermarkety dostały zielone światło

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2008-07-09 00:00

Sieci handlowe zacierają ręce po wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Teraz odkręcą kurek z pieniędzmi.

Ustawowy bat na wielkopowierzchniowe sklepy trafi do kosza

Sieci handlowe zacierają ręce po wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Teraz odkręcą kurek z pieniędzmi.

Większość polskich i zagranicznych sieci handlowych, deweloperów i innych firm inwestujących w duże komercyjne powierzchnie handlowe odetchnęła z ulgą. Okazało się, że kontrowersyjna ustawa o tworzeniu i działaniu wielkopowierzchniowych obiektów handlowych (WOH), którą uchwaliła poprzednia ekipa rządząca, wkrótce przestanie obowiązywać. Wprowadziła ona wymóg uzyskiwania specjalnych zezwoleń władz lokalnych na utworzenie placówki handlowej o powierzchni sprzedaży przekraczającej 400 mkw. W praktyce jednak sparaliżowała tworzenie dużych sklepów, bo nie powstało do niej rozporządzenie wykonawcze. Teraz ustawa trafi do kosza po orzeczeniu o jej niezgodności z konstytucją, które wczoraj wydał Trybunał Konstytucyjny (TK).

— Trybunał Konstytucyjny orzeka, że ustawa o tworzeniu i działaniu wielkopowierzchniowych obiektów handlowych jest niezgodna z artykułami: 2, 20 i 22 konstytucji — powiedział Marian Grzybowski, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, na zakończenie wczorajszej rozprawy w sprawie ustawy o WOH.

— Oznacza to, że w momencie opublikowania wyroku w Dzienniku Ustaw ustawa o WOH straci moc. Może się to stać już w przyszłym tygodniu — mówi Krzysztof Kajda, ekspert PKPP Lewiatan.

„Nikt nas nie słuchał”

Decyzja TK wywołała euforię wśród większości dużych sieci — zarówno polskich, jak i zagranicznych. W ciągu ostatniego roku dwoiły się i troiły, aby wylobbować uchylenie tej ustawy.

— Cieszymy się bardzo. Umożliwi to naszej sieci realizację zaplanowanych inwestycji, z których wiele stanęłoby pod znakiem zapytania z powodu ustawy o WOH. Wpłynie to z pewnością także na poprawę klimatu inwestycyjnego — mówi Renata Juszkiewicz, dyrektor przedstawicielstwa Grupy Metro w Polsce, która rozwija m.in. sieci Real, Media Markt i Makro.

Radości nie kryje też dyrektor marketingu giełdowej sieci delikatesów Alma.

— To bardzo dobra wiadomość dla naszej i wielu innych firm w branży. Uchroni nas przed koniecznością starania się o specjalne zezwolenia, których wcześniej nie wymagano. Od początku mówiliśmy, że ta ustawa jest niezgodna z prawem. Szkoda, że nikt nas nie posłuchał — mówi Iwo Makówka.

Zaciera też ręce szwedzka IKEA, która z powodu ustawy musiała wstrzymać realizację kilku dużych inwestycji. Firma zaczęła się nawet ostatnio zastanawiać nad ulokowaniem inwestycji w innych krajach.

Z orzeczenia TK nie cieszą się jednak wszyscy w branży handlowej.

Francuski przykład

— Szkoda, że Trybunał Konstytucyjny tak orzekł. Równowaga na polskim rynku handlowym zostanie zachwiana. Wiele małych i średnich sklepów wypadnie z rynku pod naporem wielkich sieci. W rezultacie w Polsce może dojść do tego, co stało się we Francji, gdzie 90 proc. handlu jest w rękach kilku wielkich sieci, a tradycyjnych sklepów prawie nie ma. Cierpią na tym konsumenci. Ceny we Francji należą dziś do najwyższych w UE — mówi Waldemar Nowakowski, prezydent Rady Polskiej Izby Handlu.