HK zamierza budować COS i ZOWB

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2002-01-31 00:00

Zarząd Huty Katowice w programie restrukturyzacji zaplanował inwestycje w budowę linii ciągłego odlewania stali i w przyszłości zintegrowanie jej z instalacją odlewania i walcowania blach na gorąco. Założenia strategii przyjęła rada nadzorcza. Wiadomo nieoficjalnie, że plany te zostały skrytykowane przez MG. Resort uznał je za mało realne.

Huta Katowice opracowała program restrukturyzacji firmy. Andrzej Capiga, wiceprezes ds. strategii i rozwoju, informuje, że obecnie jest on konsultowany z jednostkami samorządowymi. Nie ujawnia jednak szczegółów strategii, dopóki nie trafi ona do Ministerstwa Gospodarki.

Dokument przyjęła już rada nadzorcza huty. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że zasiadający w niej przedstawiciele resortu gospodarki byli sceptyczni.

Nic dziwnego — w „Programie restrukturyzacji hutnictwa - aktualizacja 2002” resort zapisał, że „trudna sytuacja hut uniemożliwia realizację wszystkich niezbędnych przedsięwzięć inwestycyjnych”. Za niezbędną uznano jedynie modernizację walcowni gorącej blach w Hucie Sendzimira i walcowni w Hucie Cedler. W dotychczasowym programie za konieczną uznawano również budowę linii COS w HK albo, jeśli okaże się to finansowo możliwe, instalacji ZOWB. Wartość pierwszego projektu oszacowano na 360-400 mln zł, drugiego — na 2 mld zł. Zarząd HK nie rezygnuje jednak z tych planów.

— Decyzje o tych inwestycjach zaktualizowany program pozostawia zarządowi mającego powstać holdingu Polskie Huty Stali. Jednak już w programie restrukturyzacji postanowiliśmy przedstawić elementy strategii rozwojowej huty, by w przyszłości zwiększyć jej konkurencyjność. Realizację projektów inwestycyjnych rozpoczniemy nie wcześniej niż w 2003 r. Rozpoczęcie inwestycji warunkuje bowiem uzyskanie przez spółkę pozytywnego wyniku netto i na sprzedaży — mówi Andrzej Capiga.

Większość przedstawicieli hutniczej branży uważa, że proponowane przez HK inwestycje są konieczne, by stalowe spółki nie straciły rynku. Romuald Talarek, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, uważa, że techonologiczna modernizacja sektora będzie zależała od kapitału inwestorów, ale najpierw trzeba stworzyć im warunki zachęcające do inwestowania.

Wpływ na realizację stalowych projektów ma także rząd i stan publicznych finansów. Nie ma bowiem możliwości pozyskania środków na stalowe inwestycje bez otrzymania budżetowych gwarancji.