
Decydent jeszcze niedawno wzywał do czterech podwyżek stóp procentowych w strefie euro w skali 50 punktów bazowych każda. Jedna z nich została już zrealizowania w minionym tygodniu. Obecnie jednak stojący również na czele Banku Austrii Holzmann, mając na uwadze kryzys jaki stał się udziałem sektora bakowego i szerszego rynku nieco poluzował swoje stanowisko. Nadal co prawda uważa, że dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej jest konieczne, ale być może nie tak szybkie i w tak wysokiej skali za czym wcześniej optował.
Nie wykluczałbym podwyżek, ale nie powiedziałbym też, że koniecznie nadejdą – stwierdził Holzmann.
Priorytetem pozostaje walka z inflacją
Odnosząc się do ostatnich zawirowań na rynkach Holzmann przyznał, że od czasu sprzed dwóch tygodni, kiedy to wyraźnie apelował o utrzymanie jastrzębiego stanowiska EBC, płynność w systemie finansowym znacząco się zmniejszyła. Jednak jak podkreślił, głównym zadaniem i misją EBC pozostaje walka z inflacją.
Gdyby deflacja lub spadek inflacji zaczęły się z powodu zaostrzenia płynności, bank centralny nie musiałby już podnosić stóp procentowych lub mógłby je podnosić bardziej stopniowo – ocenił decydent.
